Nieposypane jezdnie i brak zainteresowania ze strony drogowców – o niebezpiecznych warunkach na drogach powiatu niżańskiego informują nas czytelnicy. Chodzi głównie o drogi: powiatową w Przędzelu w kierunku Ulanowa, drogę w kierunku Nadleśnictwa w Rudniku nad Sanem oraz drogę powiatową w Harasiukach.
– Nie tak powinny wyglądać drogi powiatowe, jest ślisko i niebezpiecznie. Nie widać, aby jakiekolwiek służby jechały tą drogą – skarży się jeden z mieszkańców powiatu niżańskiego.
O stan tych dróg zapytaliśmy Zarząd Dróg Powiatowych w Nisku. Jak wyjaśnia Zbigniew Lach, kierownik niżańskiego ZDP, sytuację tę spowodowały opady śniegu z piątku na sobotę. Wtedy też nastąpił gwałtowny spadek temperatury. Śnieg który spadł, był mokry i bardzo szybko zamarzł, przez co powstała gruba pokrywa lodu. Ponadto zauważa, że przy temperaturze – 10 stopni, sypanie mieszkanką piaskowo-solną nie przynosi oczekiwanych efektów, chyba że, byłaby to sama sól.
– Ogólnie stan dróg jest dobry. Wiem, że są pretensje o to, że jest ślisko. Ludzie jeżeli zjadą z drogi krajowej, gdzie standardy utrzymania tych dróg są o wiele wyższe niż dróg powiatowych, to automatycznie stwierdzają, że tu nikt nie dba o drogi. My mamy swoje powiatowe standardy, mamy 300 km dróg, gdybyśmy chcieli je tak utrzymać jak Zarząd Dróg Krajowych, to utrzymanie pochłonęłoby czterokrotność naszego budżetu. Oni sypią samą mieszkanką solną, my sobie nie możemy na to pozwolić. Efekty byłyby, gdybyśmy sypali czystą solą, ale to są ogromne koszty i nie stać nas na to. Nasze drogi sypane są mieszanką piaskowo-solną. Jechałem dziś przez gminę Jarocin, gminę Ulanów i mogę powiedzieć, że te drogi którymi ja dziś jechałem są w dobrym stanie. Co do pozostałych nie mogę się wypowiadać, ponieważ ich nie sprawdzałem – wyjaśnia Zbigniew Lach.
O tym, gdzie wyjeżdżały dzisiaj służby, można odczytać z wydruków GPS-u, dlatego też, kierownik zapewnia, że pojazdy wyjeżdżały do Przędzela i Ulanowa. Szczególną uwagę zwraca także na odcinki, które są niebezpieczne.
– W swoich standardach utrzymujemy drogi w taki sposób, iż staramy się sypać w miejscach bardzo niebezpiecznych, typu zakręty, wzniesienia czy przystanki autobusowe. Na prostych odcinkach drogi my nie sypiemy, a takim jest np. odcinek od mostu w Ulanowie do Przędzela, gdzie po obu stronach są wysokie skarpy, co jest bardzo niebezpieczne, gdy wpadnie się w poślizg. Nawet gdy jest to ponad nasze obowiązki, a jest bardzo ślisko, dbamy i o proste odcinki drogi – dodaje zarządca.
Utrzymanie dróg nie wiąże się także tylko z ich zimowym utrzymaniem, ale także dbaniem o ich stan przez cały rok. Zarząd nie ma odrębnego budżetu na zimowe utrzymanie, zatem nie może wykorzystać wszystkich pieniędzy tylko w okresie zimowym, ponieważ później brakłoby ich np. na łatanie dziur.
– Trzeba rozważnie dysponować budżetem. Zdarza się, że jest ślisko tylko przez trzy czy cztery godziny, a za moment jest odwilż więc to się mija z celem. Jeden taki wyjazd kosztuje w graniach 10 tys.- 12 tys. zł. Jeśli jedzie się wolno, na prostym odcinku drogi, te 30-40km/h to jeździ się bezpiecznie. Nigdy nie dotrzymamy takich standardów jak na krajówce bo my takich pieniędzy nie mamy. Przepisy obligują nas do tego, aby sypać w miejscach niebezpiecznych. Zwracam więc głównie uwagę na odcinek pomiędzy Dąbrówką a Zarzeczem, aby o niego zadbać, ponieważ jest tam szczególnie niebezpiecznie, ślisko i są wysokie skarpy – mówi Zbigniew Lach, kierownik Zarządu Dróg Powiatowych w Nisku.
Agata Piotrowska
fot. Czytelnik











Kierowca
19 marca 2018 at 14:24
Ta droga z Przędzela Koloni do Ulanowa (ul. Ulanowska) tym bardziej przeraża gdyż zrobiona jest na dość wysokim nasypie gdzie po obu stronach ciągną się głębokie rowy/skarpy. Droga nie jest wyposażona w żadne drogowe bariery ochronne (liniowe), nie mówiąc już o pasach poziomych lub też słupkach drogowych wytyczających jej pas.
mieszkaniec
19 marca 2018 at 14:43
jeśli były by sypane mieszanką to było by widać jakis efekt a drogi nie były sypane ani nawet odśnieżane o czym ten koles gada wogóle …
obywatel
19 marca 2018 at 18:54
To co w tej chwili jest na drogach w Koloni Przędzel to tragedia. Od soboty nie widac zadnego pługa ani piaskarki a to co wygaduje pan Lach to jakies brednie
cwks
20 marca 2018 at 18:44
20 03. godz. 15.00 centrum niska . Ślizgawkę dedykuję włodarzom miasta .
Pokaz gospodarności na wysokim poziomie .
x
21 marca 2018 at 11:02
Drogi w dobrym stanie?? w Przędzelu? to są jakieś kpiny! To jest skrajnie niebezpieczny odcinek. Przy takim stanie drogi wpadło tam już wiele aut!
Tam powinny być przynajmniej barierki. Na co oni czekają? aż się ktoś zabije?? Drogi ani nie są sypane ani tym bardziej odśnieżane! Nie ma pługów!!!
bieliny
21 marca 2018 at 11:03
Ten Pan niby sprawdzał drogi w gmienie Ulanów?? Wielka szkoda że odśnieżanie kończy się tam na Bielińcu. Wólka Bielińska – Bieliny – Bukowina… o tych wioskach jak zwykle nikt nie pamięta.