Był to największy zryw narodowo-wyzwoleńczy Polaków przeciwko rosyjskiemu zaborcy. Choć pochłonął on kilkadziesiąt tysięcy ofiar, umocnił świadomość narodową i miał wpływ na dążenia niepodległościowe kolejnych pokoleń. Wczoraj, na cmentarzu parafialnym w Rudniku nad Sanem, przed pomnikiem „Poległych za Ojczyznę 1863” uczczono 155. rocznicę wybuchu Powstania Styczniowego.
Uroczystości rozpoczęły się od odśpiewania hymnu narodowego i wystawienia posterunku honorowego. Po modlitwie za poległych rodaków, odbył się także Apel Pamięci, następnie pod pomnikiem złożono wieńce i zapalono znicze, oddano również salwę honorową. Podczas uroczystości nie zabrakło także przemówień.
– Nasza obecność pod tym pomnikiem jest hołdem dla tych, którzy 155 lat temu stanęli w gotowości do walki nie zważając na śnieg, mróz, brak uzbrojenia i niepewność losu, również dla tych, którzy nie znając swojej siły, gotowi byli położyć na szali ojczyzny swoje życie – mówił Ryszard Żurecki, jeden z organizatorów uroczystości.
Jak zaznaczał, niewątpliwie pozytywnym skutkiem powstania styczniowego było utrwalenie odrębności cywilizacyjnej ziem polskich od Rosji. W powstaniu styczniowym uczestniczyli nie tylko Polacy z zaboru rosyjskiego. Uzbrojone polskie oddziały wkraczały z pruskiego i austriackiego zaboru do Kongresówki, aby walczyć z zaborcą.
– Prawie żaden z galicyjskich oddziałów nie przedarł się w głąb terytorium Kongresówki, lecz zazwyczaj po przekroczeniu granicy, staczał boje z przeważającymi siłami carskimi i wracał do Galicji, składając broń lub szedł w rozsypkę. Te akcje przyniosły straty w ludziach i w sprzęcie, ale jak mówi Józef Białynia Chołodecki, kronikarz powstania styczniowego, misja tych oddziałów nie była bezcelową, gdyż ułatwiała akcję w wewnątrz kraju i podsycała zarzewie powstania w nadziei interwencji mocarstw którą się przez długi czas łudzono. Rudnik leżał blisko granicy rosyjsko-austryjackiej, stąd też w jego okolicy tworzono obozy wojskowe, w których szkolono młodych ludzi, mających zasilić szeregi powstańcze w walczącej Kongresówce. Jeden obóz znajdował się na Dolinach, drugi zaś w Tarnogórze – przypominał historyczne dzieje Ryszard Żurecki.
Następnie, uczestnicy uroczystości, odwiedzili mogiły powstańców, gdzie oddali im hołd, złożyli kwiaty i zapalili znicze. Na zakończenie 155. rocznicy powstania styczniowego, pod pomnikiem poległych odbyło się również przyrzeczenie harcerskie.
Uroczystości upamiętniające tę rocznicę, przygotowało Rudnickie Stowarzyszenie Pasjonatów Historii wraz z miejscowymi organizacjami harcerskimi.
Agata Piotrowska




Facebook
RSS