W Nisku

Tajna misja starosty Bednarza

Tajna misja starosty Bednarza

Do wyborów parlamentarnych został kwartał. Lada dzień prezydent Andrzej Duda wszem ogłosi, że 13 października pójdziemy do urn. Po expose pierwszej głowy otworzą się listy z nazwiskami kandydatów Prawa i Sprawiedliwości do obu izb. Będą na nich niespodzianki, ale nie z rodzaju wbijających w ziemię. Powiedzmy, że w stosunku do wcześniej posiadanych informacji, na liście PiS w okręgu 23 zaszły pewne roszady.

Od Nowogrodzkiej do Grunwaldzkiej

W okręgu Rzeszów – Tarnobrzeg wybierać będziemy 15 posłów. Startujące partie lub komitety wyborcze muszą zgłosić co najmniej 15 nazwisk, ale nie więcej, niż podwójna liczba mandatów. W tym przypadku podwójna liczba to 30 i z takimi listami będziemy mieli do czynienia najczęściej. PiS ma gotowych 30 nazwisk kandydatów, z których znamy jedno. To Krzysztof Sobolewski, po Jarosławie Kaczyńskim najważniejszy urzędnik biura przy Nowogrodzkiej w Warszawie.
Dwójką na liście będzie kolejny najważniejszy urzędnik. Tym razem chodzi o urząd przy ul. Grunwaldzkiej 15 w Rzeszowie. Pod nr. 2 znajdziemy nazwisko wojewody Ewy Leniart. Nasze domniemania z dnia na dzień coraz bardziej się potwierdzają. Pani wojewoda rozpoczyna tzw. damski parytet na liście. Prawo wymaga, by na każdej liście było co najmniej 35 proc. każdej z płci. O płci pięknej za chwilę.

Dwóch wiceministrów na jednej liście

Do ciekawego pojedynku w ciszy partyjnych gabinetów doszło między parą wiceministrów. Po raz pierwszy będziemy mieli tak bogato, bo na jednej liście znajdą się wiceminister sprawiedliwości i wiceminister infrastruktury. Marcin Warchoł i Rafał Weber to ludzie młodzi – tylko rok różnicy – i stąd. Z jednego miejsca wszak nie wystartują, a dzielić ich będzie 7 pozycji. Kandydat Warchoł do wyborów wystartuje z trzeciej pozycji, którą zawdzięcza przynależności do partii Ziobry i wpływom kilku starostów. Warchoł jest prawą ręką ministra Ziobry, był doradcą rzecznika Kochanowskiego, ale posłem nigdy jeszcze nie był. Ostatnio rozdał kilka promes na wozy strażackie i ma szansę na pierwszy mandat. Zresztą, kto by miał go dostać, jak nie człowiek nr 3 z listy PiS.

Przy okazji rozlokowania obu wiceministrów na jednej liście doszło do gabinetowych tarć. Okazało się, że dużo do powiedzenia miał były poseł PiS, który w Stalowej Woli uchodzi za „człowieka Kuchcińskiego”. Podobno Weber jemu zawdzięcza niższą pozycję startową, ale nie najniższą, o którą sam walczył. Przypomnijmy, że kandydatowi Weberowi marzyła się pozycja ostatnia, która w poprzednich wyborach przyniosła mu szczęście. Nic z tego. Zajął ją Bogdan Romaniuk, były wicemarszałek województwa i przewodniczący sejmiku. Weber wg naszych informacji wystartuje z też ładnej i obiecującej pozycji 10. Z czego „dziesiątka” się bierze? Otóż konstruktorzy list PiS przyjęli zasadę, że „jedynki” są tabu. Natomiast kolejne miejsca zajmują posłowie obecnej kadencji wg liczby głosów zdobytych w ostatnich wyborach. Przypomnijmy, że Rafał Weber uzbierał siódmą liczbę głosów na liście. Trzecią lokatę z partyjnego przydziału dostał Warchoł, a trzy dodać siedem to dziesięć. I tyle. To i tak dobrze, bo pierwsza dziesiątka powinna być premiowana mandatami.

Starosta dostał propozycję

PiS w okręgu 23 celuje w 13 mandatów i jest to cel jak najbardziej realny. Obecnie ma o jeden mniej. Kto więc pomoże partii Kaczyńskiego stan posiadania między Wisłą i Sanem? Chociażby Robert Bednarz, który dostał propozycję startu. Oczywiście spoza pierwszej dziesiątki, ale starosta niżański kilka tysięcy głosów partii może przysporzyć. Złośliwcy twierdzą, że w tej właśnie intencji poszedł na pielgrzymkę do Częstochowy.

Potwierdzają się informacje o starcie Agaty Krzek. Radna miejska jest teraz wszędzie, gdzie są ludzie i kamery, co może tylko tę wiadomość potwierdzać. Niewiadomą jest pos. Józefa Hrynkiewicz, która cztery lat do tyłu była „jedynką”. Pani profesor w Sejmie zasłynęła radą „Niech jadą!”, gdy protestujący lekarze – rezydenci straszyli emigracją i teraz ma kłopoty z lokatą na wyborczej liście. Na „pudło” u nas ma raczej małe szanse, więc ostatnio szukano jej wysokiej pozycji poza Podkarpaciem.

I jeszcze Senat. Wszystko na to wskazuje, że do „izby refleksji” po raz piąty wystartuje Janina Sagatowska. Natomiast mieszkańcy Rzeszowa i okolic głosować będą – o ile zdecydują się na PiS – na Stanisława Ożoga. Jako jeden z nielicznych nie ubiegał się o reelekcję o Europarlamentu i gdy wszyscy myśleli, że skończył z polityką, zdecydował się na krajowy parlament. Miał być „trójką” na liście poselskiej; ostatecznie zostanie skierowany do Senatu.

Marcin Swobodny 

5 komentarzy

Komentarze

  1. Renata

    6 sierpnia 2019 at 13:59

    Wielkie halo.Człowiek normalnie nie może pójść na pielgrzymkę?A niby wszyscy tacy tolerancyjni.

  2. pikolo

    6 sierpnia 2019 at 16:05

    Typowy polaczek:D Sandały i białe skarpety 🙂

    • Ja

      6 sierpnia 2019 at 22:58

      Jakbyś był na pielgrzymce chociaż raz to nie napisapbys ani słowa o skarpetkach i sandałach

  3. Pięcha

    6 sierpnia 2019 at 21:06

    nadaje się tak na posła jak i na starostę

  4. Gruby

    22 sierpnia 2019 at 15:49

    Nadaje się jak wół do karety!!!

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Więcej w W Nisku

Ścieżka edukacyjno-przyrodnicza w Parku Miejskim już gotowa

rni24.eu13 sierpnia 2020

Dyrektor Żłobka Miejskiego Pani Agnieszka Iskra przeszła na emeryturę

rni24.eu13 sierpnia 2020

Planowane wyłączenia prądu

rni24.eu10 sierpnia 2020

“Kupuj – Inwestuj lokalnie” – spotkanie w Nisku

rni24.eu7 sierpnia 2020

Odbył się Niżański Konwent Samorządowy

rni24.eu6 sierpnia 2020

Uwaga na oszustów ! Policja apeluje

rni24.eu5 sierpnia 2020

Nowe zakażenie w powiecie niżańskim

rni24.eu4 sierpnia 2020

Tegoroczne Dni Niska odwołane !

rni24.eu4 sierpnia 2020

Pożegnanie długoletnich pracownic Starostwa Powiatowego w Nisku

rni24.eu4 sierpnia 2020