Poziom wody w Sanie utrzymuje się w strefie stanów średnich z tendencją do zwyżkowania. Na razie nie grożą nam podtopienia ze strony największej rzeki Podkarpacia. Straszą za to mniejsze jego dopływy. Alarm przeciwpowodziowy ogłoszony został w części gminy Jeżowe.
Z powodu ciągłych opadów cierpią niektóre gminy nadwiślańskie, ale jeszcze nie w podkarpackiej części. Nieprzejezdnych jest kilka dróg w okolicach Kolbuszowej. Wczoraj w Brandwicy na ul. Posanie utworzyło się duże rozlewisko, ale strażacy już się z nim uporali. Problem mają mieszkańcy Cholewianej Góry w gm. Jeżowe. Obowiązuje tam alarm przeciwpowodziowy i na ratunek wysłane zostały zastępy OSP z szerokiej okolicy. Tradycyjnie z koryta występuje mała Jeżówka. To kilkunastokilometrowy dopływ Rudnej. Mały ciek, a daje się we znaki prawie co roku. Właśnie przy takich opadach, jak obecne.
„Informujemy wszystkich mieszkańców, że w dniu dzisiejszym tj. 22 maja 2019 r., w miejscowości Cholewiana Góra w godzinach porannych wystąpiła powódź na dużą skalę, w wyniku czego odwołano lekcje w szkole w Cholewianej Górze – czytamy w oficjalnym komunikacje władz gminy Jeżowe. – Jak uczy doświadczenie, należy spodziewać się fali powodziowej w całym Jeżowem za ok. 4 godziny. Dlatego zwracamy się do mieszkańców o zachowanie ostrożności zwłaszcza wobec dzieci, ewentualne ewakuowanie zwierząt z terenów, które są zalewane, przygotowanie worków i piasku. Gmina ze swej strony dysponuje workami i piaskiem, ale każde działanie może okazać się pomocne”.
Jeżówka wylała, a teraz wszyscy patrzą na Rudną. Utrzymuje się w niej niepokojąco wysoki poziom, a to znaczy, że Jeżówka jeszcze jakiś czas nie zmieści się w korycie.
Marcin Swobodny



Facebook
RSS