W auli Regionalnego Centrum Edukacji Zawodowej w Nisku odbyło się spotkanie przedstawicieli rolników i samorządów gminnych z terenu powiatu niżańskiego, przedstawicieli Podkarpackiej Izby Rolniczej, Wojewody Podkarpackiego, Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Rzeszowie, prezesów kół łowieckich działających na terenie powiatu oraz Zarządem Okręgowym Polskiego Związku Łowieckiego w Tarnobrzegu.
Spotkanie dotyczyło wypracowania formy współpracy, która ograniczy szkody w uprawach rolnych dokonywanych przez zwierzynę łowną oraz bobry. Spotkanie odbyło się z inicjatywy Rady Powiatowej Podkarpackiej Izby Rolniczej i starosty niżańskiego, a uczestniczył w nim poseł Mieczysław Miazga.
Józef Walczak, Przewodniczący Rady Powiatowej PIR, nakreślił problemy miejscowych rolników związane ze szkodami łowieckimi. Poseł Mieczysław Miazga omówił prace toczące się obecnie w Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi oraz w Komisji Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa, wyraził także chęć zapoznania się z oczekiwaniami rolników i myśliwych, co do konieczności nowelizacji ustawy Prawo łowieckie. Dyrektor Wydziału Środowiska i Rolnictwa Podkarpackiego Urzędu Wojewódzkiego Piotr Najda odniósł się do zmian, jakie mają obowiązywać w prawie łowieckim od 1 stycznia 2018 roku, a dotyczących szacowania szkód łowieckich.
W trakcie trwającej prawie trzygodzinnej ożywionej dyskusji wypracowane zostały wnioski, które przekazane zostaną właściwym organom i instytucjom państwowym. Dotyczą one m.in. otrzymywania przez koła łowieckie upoważnień do odstrzału bobrów z RDOŚ
w Rzeszowie w miesiącu wrześniu (wcześniej niż dotychczas); wystąpienia do RDOŚ w Lublinie w celu wydania zarządzenia dotyczącego wykonania odstrzału redukcyjnego bobrów; stworzenia możliwości ubezpieczenia upraw rolnych od szkód łowieckich w firmach ubezpieczeniowych; refundacji przez Państwo szkód wyrządzonych w infrastrukturze drogowej i urządzeniach wodnych przez bobry; uproszczenia procedury zgłaszania szkód powodowanych przez zwierzynę kołom łowieckim czy wzmocnienia współpracy pomiędzy kołami łowieckimi a rolnikami.
Starostwo Powiatowe Nisko




Zenek
16 maja 2017 at 12:42
Spędzam dużo czasu w okolicznych terenie i stwierdzam że tych złych zwierząt typu sarna, jeleń (spotkanie jelenia graniczy z cudem) dziki jest co raz to mniej, już nie czepiacie się zwierząt a ludzi bo nie raz bylem świadkiem jak rolnik badylem Ozime smagal żeby kasę wziasc zapewne! Zacznijmy od ludzi a nie zwierząt!
karolina
16 maja 2017 at 20:35
Zenek po jakim terenie chodzisz? Zwierzyny jest u nas dużo (sarny, zające, dziki, lisy i jelenie – ostatno spotkałam stado 8 szt!!!) wystarczy przejść się ul Kościuszki i Podsanie w Nisku, nie mówiąc już o terenach starego sanowiska. W tej chwili porosły już trawy i przykryły poryte przez dziki łąki, niektóre były zryte w 95%! Zryte były tereny wokół ogródków działkowych, stare wysypisko śmieci wyglądało jak po przejściu rzędu pługów, nawet w parku miejskim dziki ryły wokół dębów. Moja mama ma pole nad Sanem i ziemniaki miała zryte i zjedzone w 1/4 części, pszenicę stłuczona przez wylegujace się sarny!( chyba, że moja mama sama w polu poniszczyła sobie to co zasiała, posadziła i z takim trudem plewiła!) nie starała sie o odszkodowanie, poniewaz wiemy juz od wielu osób,że jest ono praktycznie nie do uzyskania w świetle obowiazujacych przepisów, a jest tak niskie,że szkoda czasu na dopełnienie formalnosci! Ochrona srodowiska odsyła do Koła Łowieckiego w kole nikt nie wie o co chodzi itp. itd! Nie wiem Zenek gdzie chodzisz, że nie widzisz tej zwierzyny, skoro jest tyle ambon myśliwskich w polach? a może jesteś myśliwym???