Miejski zakład Komunalny w Nisku Nisko otrzymał ponad 10 mln zł dofinansowania na remont oczyszczalni ścieków. Remont ruszy w 2017 roku, jednak już wzbudza wiele kontrowersji. Bo oczyszczalnia znacznie przekracza normy odprowadzania ścieków, ma cofnięte pozwolenie wodno-prawne, a nad MZK wisi widmo płacenia wysokich kar.
Miejska oczyszczalnia w Nisku działa prawie 20 lat. Przez ten okres już nie raz budziła wątpliwości wśród mieszkańców Niska. W czerwcu 2016 roku szereg problemów doprowadził do cofnięcia pozwolenia wodno-prawnego dla MZK, które sprawowało nieprawidłowy nadzór nad oczyszczalnią. Taką decyzję wydał starosta niżański, mając na uwadze znaczne przekroczenie składu wartości zanieczyszczeń, nieprawidłowy nadzór nad funkcjonowaniem oczyszczalni ścieków, brak kontroli nad jakością ścieków wyprowadzanych do środowiska, zły stan techniczny urządzeń.
W uzasadnieniu decyzji czytamy: Rzeka San stanowi siedlisko ryb oraz pełni funkcje turystyczne i rekreacyjne. Niezbędna jest jej ochrona i zachowanie jej walorów. Zrzut ścieków z miejskiej oczyszczalni, niespełniających wymagań jakościowych przyczynia się do jej zanieczyszczenia, w szczególności substancji biogennych powodujących eutrofizację wód.
-Moim zdaniem, jak i również radnych Porozumienia Samorządowo-Gospodarczego, brak pozwolenia wodno-prawnego może spowodować naliczenie kar zarówno przez Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska w Rzeszowie za okres przekroczenia norm, jak i Marszałka Województwa za działalność bez pozwolenia wodno-prawnego. Kary te mogą kosztować gminę nawet 125 tys. zł rocznie – mówił radny Błażej Borowiec.
Dodaje, że MZK mogło już wcześniej skorzystać z programów unijnych na przeprowadzenie remontu oczyszczalni. Z kolei Burmistrz Niska tłumaczy, że przekroczenie norm zrzutów ścieków dało MZK pewną ilość punktów podczas weryfikacji wniosku przez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.
-Części procedur nie odnawialiśmy czekając na wyniki konkursu. MZK cały czas prowadzi działania żeby zmniejszyć skażenie ścieków. Otrzymaliśmy dotację w związku z ewentualnym skażeniem Sanu. Będzie remont i problem oczyszczalni zniknie – mówił Julian Ozimek.
Warto dodać, że Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska w Rzeszowie informuje o złym stanie wód rzeki Barcówka i Sanu od na odcinku od Rudni do ujścia. W obu rzekach stwierdzono występowanie zanieczyszczeń pochodzących ze źródeł komunalnych.
Małgorzata Petecka



Syn Proboszcza
1 grudnia 2016 at 16:19
To ze w Barcowce to sie nie dziwie bo ludzie od lat maja rury sciekowe prowadzace od posesji do rzeki i od x lat jeszcze nikt nic z tym nie zrobil
zyta
1 grudnia 2016 at 23:38
siwy dym w rure i pokaże gdzie to