Przesłuchanie prezydenta Tarnobrzega w mazowieckim wydziale zamiejscowym Prokuratury Krajowej zakończyło się postawieniem mu zarzutu przyjęcia korzyści majątkowej w związku z pełnioną funkcją. Grzegorz K. miał domagać się łapówki, by inwestor mógł wybudować na osiedlu Mokrzyszów centrum handlowo-usługowe.
Prezydentowi Tarnobrzega grozi za to do 8 lat pozbawienia wolności. Prezydent nie przyznaje się do postawionego zarzutu.
W wypowiedzi dla TVP Info rzecznik Centralnego Biura Antykorupcyjnego Piotr Kaczorek poinformował, że 14 lutego do CBA zgłosił się jeden z tarnobrzeskich przedsiębiorców, który starał się o zgodę na lokalizację jednego z obiektów handlowo-usługowych i twierdził, że za tę decyzję prezydent Grzegorz K. zażądał od niego łapówki. Miał targować się o jej wysokość. Agenci przygotowali operację specjalną – biznesmena poinstruowali, jak ma się zachowywać, a potem czekali przed budynkiem na umówiony sygnał.
Do kontrolowanego wręczenia łapówki doszło w środę 21 lutego. W tej sytuacji biznesmen uniknie kary. W czwartek Prokuratura Krajowa poinformowała, że “Grzegorz K. został zatrzymany w związku z tym, iż pełniąc funkcję publiczną zażądał od tarnobrzeskiego przedsiębiorcy korzyści majątkowej w kwocie 20 tysięcy złotych. Żądanie to zostało sformułowane w związku z opracowywanymi przez urząd miasta zmianami w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego, które miały uwzględnić oczekiwania przedsiębiorcy”.
Prokuratorzy sprawdzają, czy prezydent podejmując inne decyzje także żądał łapówek.
Wioletta Wojtkowiak



Facebook
RSS