W Nisku

Półmilionowa pożyczka dla szpitala

Półmilionowa pożyczka dla szpitala

500 tys. zł – na taką kwotę, podczas ostatniej sesji rady powiatu niżańskiego, radni udzielili pożyczki Samodzielnemu Publicznemu Zespołowi Zakładów Opieki Zdrowotnej w Nisku. Jak twierdzi zarząd, pożyczka ma zapewnić płynność finansową szpitala. Zostanie przeznaczona na spłatę zobowiązań publiczno- prawnych wobec Zakładu Ubezpieczeń Społecznych oraz zobowiązań wymagalnych wobec dostawców.

Zanim jednak przystąpiono do głosowania nad uchwałą, głos w tej sprawie zabierali radni. Mają oni świadomość tego, że szpital znajduje się w trudnej sytuacji finansowej i trzeba mu pomóc. Uważają jednak, że środki, które przekazują niżańskiej lecznicy mogą okazać się niewystraszające i szpital zwróci się niebawem do powiatu o kolejną pomoc. Ponadto, ich niepokój w dalszym ciągu budzi fakt, że dyrektor Roman Ryznar pełni jedynie obowiązki dyrektora.

– Nadal nie zostały przestawione podstawowe dokumenty dotyczące przepływów gotówkowych. Tak naprawdę, nie wiemy na jaki okres wystarczy kwota 500 tys. zł. Niebawem okaże się, że te środki są niewystraszające i nadal otrzymamy kolejny wniosek o pożyczkę. Szpital bezsprzecznie potrzebuje wsparcia, jednak działania, które są prowadzone są powolne i brak jest kogoś, kto będzie nad tym panował – mówił radny Jan Kowal.

Jego zdanie popierał również Sławomir Czwal, który zaznaczał, że to rada powiatu niżańskiego jest tym organem, który podejmuje decyzje pod względem finansowym i decyduje o tym, jakie środki finansowe i gdzie zostaną przekazane.

– Musimy mieć świadomość tego, ile pieniędzy potrzebuje szpital, aby uzyskać płynność finansową. Co miesiąc możemy się spodziewać kolejnych wniosków z prośbą o pożyczkę. Podejmując uchwałę budżetową chcielibyśmy wiedzieć czy w przyszłym roku będziemy potrzebowali do szpitala dołożyć pół miliona czy milion – mówił Sławomir Czwal. Jego zdaniem, uchwała, nad którą debatowali, nie dotyczy niezapłaconych zobowiązań z NFZ. Zaznaczał, że gdyby uchwała rzeczywiście ich dotyczyła, to okres spłaty kredytów byłby w pierwszym kwartale przyszłego roku, a nie tak jak ustalono w grudniu 2019 r.

– Wiemy, że wkładamy kolejne pieniądze po to, żeby poprawić płynność finansową szpitala. Rozumiem również trudną sytuację dyrektora, ale jeśli jest potrzeba dołożenia kolejnych 4 mln zł, to przypominam, że budżet w tym roku został zwiększony właśnie o tę kwotę – mówił Sławomir Czwal.

NIE WSZYSTKO ZALEŻY OD NAS

– Do końca liczyliśmy na to, że wpłyną środki z nadwykonań. Są podejmowane działania, które być może z zewnątrz wydają się, że trwają długo i powinny być realizowane szybciej, natomiast nie wszystko zależy od nas. Gdyby zależało to od nas, z pewnością podejmowane działania byłyby szybsze, zabezpieczone odpowiednią kwotą i byłyby podejmowane w bezpośredniej odpowiedzi na zdiagnozowane potrzeby. Podejmowanie działań bez strategicznych dokumentów, przyjmowanych przez ministerstwo zdrowia jest wręcz niemożliwe. Jeżeli chodzi o tę pożyczkę, nie doszukiwałabym się drugiego dna w tym temacie. Były zapowiedzi, komunikaty z Ministerstwa Zdrowia, że te nadwykonania będą wypłacone w 2017 r. Pierwsze zapowiedzi były bardzo optymistyczne, mówiące nawet o całości zapłaty nadwykonań. Mieliśmy ich około 1,5 mln zł. Później, pojawiły się informacje na temat pułapu zapłaty nadwykonanń na poziomie 70 – 80% – mówił starosta niżański.

Jak tłumaczył, kwota która wpłynęłaby w tym roku do budżetu szpitala, dałaby możliwość funkcjonowania płynności finansowej. W związku z tym wspólnie z dyrektorem, starosta podjął decyzje o pożyczce.

Pełniący obowiązki dyrektora szpitala Roman Ryznar, wyjaśniał, że jeżeli placówka chciałaby zrobić rachunek przepływów środków finansowych musiałaby się otrzeć o dokumenty prawne czyli ustawę o rachunkowości. – Wynika z niej, że każda rzecz którą wykonujemy musi być pokryta płatnością. W rachunku przepływu środków finansowych muszę wykazać środki które nalezą z tytułu wykonanych świadczeń. Muszę również wykazać wskaźnik ryzyka płatności. Rachunek przepływu środków finansowych w przypadku funkcjonowania takich jednostek jak szpital nie końca odzwierciedla to, o czym tutaj mówimy – dodał p.o dyrektor Ryznar.

Tłumaczył, że jeśli chodzi o pracowników, to byli zatrudnieni jako pracownicy płatnikowi, mogli tylko i wyłącznie pobierać opłaty od parkowanych samochodów. Obiekty szpitalne stały niezabezpieczone zarówno w Rudniku jak i przychodnia przy ul. Wolności w Nisku. Bez dozoru elektronicznego i fizycznego, pozostawione same sobie z całym wyposażeniem, z dokumentacją medyczną. – Na dłuższą metę nie można tego tolerować, tym musi zająć się firma wyspecjalizowana, która ma uprawnienia w tym zakresie – podsumował Roman Ryznar.

Agata Piotrowska

Zobacz Komentarze (1)

1 Komentarz

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

W Nisku

Więcej w W Nisku

“Powiat Niżański Zimą” – rozstrzygnięcie konkursu

rni24.eu5 marca 2021

Na tej ulicy spodziewaj się częstych kontroli drogowych

rni24.eu5 marca 2021

Zaginął urzędnik gminy Ulanów-Bartek Pucko

rni24.eu4 marca 2021

Atrakcyjna oferta sklepu rowerowego TIP-TOP Raty 0 %

rni24.eu1 marca 2021

Bezpłatny kurs komputerowy dla Mieszkańców Gminy i Miasta Nisko

rni24.eu1 marca 2021

Huta Stalowa Wola na rzecz walki z Covid-19

rni24.eu1 marca 2021

Niżańskie Centrum Kultury “Sokół” zaprasza na wystawę

rni24.eu1 marca 2021

Fundusze Europejskie po godzinach. Aktywna Mama.

rni24.eu26 lutego 2021
zbiórka

OSP zebrało datki dla rodziny z Kurzyny Małej

rni24.eu25 lutego 2021