W Nisku

Podkarpacie buzuje od pomysłów mieszkańców – rozmowa z poseł Krystyną Skowrońską

Podkarpacie buzuje od pomysłów mieszkańców – rozmowa z poseł Krystyną Skowrońską

– W polityce liczy się bardziej świeżość czy doświadczenie?

– Początek rozmowy, a już mi Pan zadaje takie trudne pytania… I jedno, i drugie. Polityka to jest wspólnota różnych osobowości, doświadczeń, pomysłów. Politycy są tak różnorodni, jak ich wyborcy. Ci, którzy wchodzą do niej po raz pierwszy, wnoszą swoją świeżość i nowe spojrzenie na stare sprawy. Doświadczony polityk potrafi to dostrzec i docenić, wesprzeć doświadczeniem, dzięki któremu nowe rozwiązania są skutecznie zamieniane na ustawy.

– Pani wniesie do Parlamentu Europejskiego świeżość czy doświadczenie?

– Jestem w polityce od 18 lat, mam ogromną wiedzę i doświadczenie. Zwłaszcza w zarządzaniu finansami. To ważne w Unii Europejskiej, od której zależy wiele inwestycji, m.in. w Polsce. W UE trzeba umieć liczyć i trzeba umieć szukać, i zawierać korzystne dla Polski kompromisy. Ja to potrafię, postanowiłam więc kandydować do Europarlamentu. Na pewne sprawy popatrzę jednak świeżym okiem, zaproponuję nowe rozwiązania. Dostrzegę to, co być może umyka innym europosłom. Polska jest ważnym członkiem UE, musi mieć reprezentację, która zadba o sprawy Polaków, zawalczy, kiedy trzeba i kiedy trzeba zawrze sojusz i wypracuje kompromis. Pracujemy, jakkolwiek by to górnolotnie brzmiało, dla dobra narodu. Mamy obowiązek dbać o nasz kraj i mieszkańców. Ja wiem czego potrzebuje Polska, ale też wiem czego potrzebuje moje Podkarpacie. Wiem też, że unia to wspólnota różnorodnych ludzi. Siła UE tkwi w różnorodności. W rodzinie jest wiele osobowości, które czasami się sprzeczają, ale wspierają się i rozumieją swoje potrzeby. Właśnie ta akceptacja różnic, zrozumienie, że jesteśmy różni, mamy różne potrzeby, stanowi naszą siłę.

– Mówi Pani o kompromisie. Kompromis w polityce jest możliwy?

– Tak, tak było np. przy dzieleniu pieniędzy na służbę zdrowia. Zdrowie to jest bardzo ważna kwestia, bo dotyczy każdego z nas. Bez względu na to, czy mieszkamy w biednym czy bogatym województwie, mamy te same problemy ze zdrowiem i należy nam się w kwestii opieki zdrowotnej równe traktowanie. Dlatego latami walczyłam, żeby zmienić wskaźnik dzielenia pieniędzy, na którym Podkarpacie traciło miliony złotych. Moja walka trwała od 2005 roku. Algorytm udało się zmienić dopiero w 2009. Dzisiaj Podkarpacie sprawiedliwie dostaje na jednego mieszkańca tyle samo pieniędzy, co inne bogatsze województwa. Zdrowie mieszkańca np. Tarnobrzega jest tak samo cenne jak warszawiaka. Ten kompromis nie wszystkim się podoba, posłowie z bogatszych regionów próbują podważać jego słuszność, ale udaje się go przed nimi bronić. I jeśli ktoś pyta o konkrety to każde miasto czy powiat dostał jeden ekstra budżet (a razem ponad 4 miliardy złotych). Gdyby tych pieniędzy nie było, to kolejki – na które narzekamy – byłyby dłuższe.

– Internet zmienił politykę? Gdy pani wchodziła do sejmu, Internet nie był tak popularny jak dzisiaj, media społecznościowe były w powijakach.

– Ludzie w pewnym wieku (śmiech) tęskną za czasami, gdy z przyjaciółmi spotykało się przy wspólnym stole, bez zapowiedzi wizyt, spontanicznie. Człowiek był blisko drugiego człowieka. Czasy się jednak zmieniły, a technologia daje nam możliwości o których dawniej mogliśmy tylko marzyć. Dzisiaj możemy być blisko, nawet tych, których nie znamy albo którzy są kilometry od nas. Możemy tworzyć więzi, inspirować ludzi opowiadając im o sobie, o naszych walkach, porażkach, o naszym życiu. Możemy konsultować z ludźmi swoje pomysły, poznawać ich opinie, szukać wspólnych rozwiązań. To jest w Internecie piękne. Jest też jego druga strona, którą tworzą ludzie zagubieni, niezadowoleni ze swojego życia. Anonimowość dodaje im odwagi i wypisują w mediach społecznościowych różne rzeczy. Hejtują wszystko i wszystkich. Tego nie zmienimy, bo ludzie są różni. Polityk, ale nie tylko, bo każdy z nas, powinien mieć do tego dystans. Czy to, że ktoś coś o mnie napisze, zmieni mnie jako człowieka? Zmieni rzeczywistość? Nie. My dorośli musimy takiego podejścia nauczyć też młode pokolenie. To nie opinie innych decydują, jakim człowiekiem jestem, to ja o tym decyduję.

– Spotyka się pani z atakami, że mogła Pani zrobić więcej. Jak Pani na nie reaguje?

– Zastanawiam się nad tym, czy rzeczywiście mogłam zrobić coś więcej. Wiele osób myśli inaczej niż ja. Mają inne oczekiwania. Znają jednak tylko mały fragment całości, którą ja widzę. Zanim więc oceni się mnie czy inną osobę, warto dowiedzieć się jak najwięcej. Zadzwonić, przyjść porozmawiać np. do mojego biura poselskiego. Ja zawsze walczę do końca. Chcę po wygranej lub przegranej bitwie móc sobie szczerze powiedzieć – zrobiłam wszystko, co mogłam. W polityce, jak w życiu, nie zawsze udaje się osiągnąć zamierzony cel. Trzeba się z tym umieć pogodzić. Trzeba też jednak umieć wyłapać moment, w którym można wrócić do sprawy na jakiej nam zależy. Ja też nie o wszystkich sukcesach mówię. One mają różną skalę. Czasami jest to taki spektakularny sukces jak pieniądze na nasze zdrowie. Czasami temat, którym mało kto się interesuje, a który dotyczy wielu z nas, bo to kwestia bezpieczeństwa.

– Czyli?

– Wały przeciwpowodziowe. Temat, który interesuje niewiele osób, a tak ważny dla wielu. Dziś mamy wały przeciwpowodziowe na Wisłoce, Wiśle w okolicach Tarnobrzega czy innych miejscach Podkarpacia. Pamiętam ile starań było, by pieniądze z Unii trafiły na ich budowę w różnych częściach województwa. Dalej – most na Wiśle. I tu znowu wspomnę nasze wspólne działania – mieszkańców i samorządów. Udało się przekonać do naszych racji ministrów, których zapraszałam na Podkarpacie, żeby na miejscu zobaczyli silnie rozwijający się region. Czy dziś ktoś jeszcze pamięta, że pierwsze pieniądze na lotnisko w Jasionce to moja zasługa? W 2001 roku moją poprawką do budżetu udało się zagwarantować 5 mln zł. I od tego zaczęła się przebudowa lotniska.  To także drobne sprawy w polityce, które były na wagę życia dla konkretnych osób. Na przestrzeni tych lat angażowałam się w tyle spraw, że ich wymienienie zajęłoby mi kilka dni (śmiech).

–  Są politycy, którzy na Podkarpacie patrzą jak na drugą Bawarię. Jak Pani widzi nasz region?

– Myślę, że przed nami wiele wyzwań, a my jesteśmy ambitni. To dzięki wyjątkowym mieszkańcom Podkarpacie rozwija się i staje się coraz silniejsze. Pomagają w tym unijne pieniądze, po które skutecznie sięgamy. Dzięki nim budujemy drogi, rozwijamy przemysł, edukację. Rozwijają się mieszkańcy, którzy podnoszą swoje kwalifikacje, zakładają własne firmy. Popatrzmy na Rzeszów, Mielec, Tarnobrzeg, Stalową Wolę, Przemyśl, Krosno. Te miasta buzują od pomysłów mieszkańców, którzy je rozwijają. Dzisiaj to do nas przyjeżdżają ludzie szukając pracy, rozwoju i miejsca na założenie rodziny. Kwitnie przemysł lotniczy, powstają start-upy doceniane na świecie. Potęgę Podkarpacia tworzymy my – mieszkańcy. To z naszego wspólnego działania – mieszkańców, samorządowców i polityków, rodzą się te wszystkie rozwiązania. To jest nasz ogromny sukces.

– To jest skuteczność i doświadczenie?

To jest po prostu skuteczna robota. To się mieszkańcom Podkarpacia należało! Nie ukrywam – pomogło doświadczenie, a skuteczność oceniają inni.

Rozmawiał  Marcin Swobodny 

Kliknij aby dodać komentarz

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

W Nisku

Więcej w W Nisku

Policjantka rozmawiała z uczniami o cyberzagrożeniach

rni24.eu13 maja 2021

Niżańskie Centrum Kultury “Sokół” zaprasza na wystawę

rni24.eu13 maja 2021

Andżelika Guściora w finale Festiwalu Zaczarowanej Piosenki

rni24.eu12 maja 2021

Voster ATS Team na Tour de Hongrie

rni24.eu11 maja 2021

Mistrzostwa Polski Pumptrack Podwolina

rni24.eu11 maja 2021

Uczeń RCEZ w finale Ogólnopolskiego Konkursu Logicznego

rni24.eu6 maja 2021

W niżańskim „Elektryku” odbyła się Olimpiada Innowacji Technicznych i Wynalazczości

rni24.eu4 maja 2021

Uroczystość przekazania obowiązków nowemu dyrektorowi NCK “Sokół”

rni24.eu4 maja 2021

Policjanci podsumowali majowy weekend

rni24.eu4 maja 2021