Uliczni sprzedawcy oferują prezenty w postaci darmowych flakoników perfum, a za chwilę mówią, że to jednak nie jest prezent i oczekują pieniędzy. Tłumaczą, że nie mają na paliwo lub nie dostali wypłaty. Policja przestrzega przed takimi osobami i radzi by zachować szczególną ostrożność w przypadku kontaktu z nimi.
Z naszą redakcja skontaktowały się osoby, które w ostatnim czasie czasie spotkały się z takimi osobami, jak twierdzą były to prawdopodobnie próby oszustwa.
Mężczyzna opisuje, że wybierał pieniądze w bankomacie w Bojanowie, następnie w pobliskim sklepie zrobił zakupy potem wsiadł do samochodu i miał odjeżdżać. Nagle drogę zajechał mu srebrny opel kombi za kierownicą którego siedział mężczyzna o ciemnej karnacji. Podjechał on blisko i pokazał żeby otworzył szybę od strony pasażera.
– Prosił, by powiedzieć mu jak ma dojechać do Przemyśla lub Rzeszowa. Wytłumaczyłem mu, podziękował mi za pomoc i wrzucił do auta przez szybę malutkie pudełeczko perfum jako prezent, mimo że mówiłem, że nie chcę. Ten ruszył i odjechał. Po 10 metrach zatrzymał się i znowu biegnie z kolejnym pudełkiem perfum, mówiąc, że to dla żony lub dziewczyny. Mówię, że nie chcę i żeby to zabrał, a on twierdzi, że to prezent – opowiada mężczyzna. Mówi, że człowiek ten zauważył, że w aucie na siedzeniu pasażera leży 50 zł i trochę drobnych.
– I wtedy się zaczęło, mężczyzna znowu pobiegł do swojego samochodu po kolejne pudełka. W jednym był zegarek, a w drugim elektryczna maszynka do golenia. Mówił, że te rzeczy są mu niepotrzebne, gdyż wraca na Ukrainę do rodziny, a potrzebuje paru złotych na paliwo.
Pytam go ile chce na to paliwo, bo mam tylko 50 zł, a on mówi, że za mało i krzyczy, na mnie, że chce więcej. Mówię, że nie mam więcej, a on dalej krzyczy „dawaj kasę”. Mówię, żeby zabierał wszystkie te rzeczy. Powiedziałem, że zadzwonię na policję, pokazując na pobliski posterunek w Bojanowie. W końcu mężczyzna zabrał swoje rzeczy i uciekł – relacjonuje nasz czytelnik.
Kolejny podobny sygnał otrzymaliśmy od mieszkanki powiatu niżańskiego, która robiła zakupy w jednym z hipermarketów w Stalowej Woli. Na parkingu, gdy wsiadała już do auta, podeszła do niej kobieta, przedstawiła się i mocno gestykulując namawiała do zakupu perfum. Potencjalna klientka odmówiła, jednak ta włożyła jej pudełeczko do torebki. – Spytałam się, czy to za darmo, a ta powiedziała, że to będzie za darmo jak kupię od niej perfumy. Pytała jakich zapachów używam i od razu zaczęła mnie psikać jakimiś perfumami. Przy czym chciała ode mnie 50 zł za te kosmetyki i mówiła, że nie dostała wypłaty w tym miesiącu. Powiedziałam, że nie mam pieniędzy i oddałam jej te perfumy. Na pożegnanie podała rękę – opowiada kobieta. Dodaje, że jej znajomy miał podobny przypadek, przy czym on dostał za darmo te perfumy ( na zdjęciu). Są to zapachy jakiejś nieznanej marki.
Zapytaliśmy stalowowolską policję, czy otrzymuje sygnały w tego typu sprawach. Jak powiedział nam asp. sztab. Andrzej Walczyna, dotychczas stalowowolska komenda nie otrzymała takich zgłoszeń. Przestrzega jednak przed takimi ulicznymi sprzedawcami.
– Jeśli ktoś oferuje nam jakieś przedmioty do sprzedaży i jest nachalny, nie chce zrozumieć tego, że my nie życzymy sobie oferowanych przez niego produktów, to nie bójmy się dzwonić na 997. Policjanci przyjadą i porozmawiają z taką osobą, wylegitymują ją – mówi, zaznacza, że warto informować o takich przypadkach policję, bo być może takie osoby, gdzieś wcześniej dopuściły się jakiś czynów zabronionych. Funkcjonariusze sprawdzą, czy taki ktoś nie jest poszukiwany przez inne jednostki. – Uważajmy na kontakty z takimi ludźmi, którzy praktycznie z każdej strony nas otaczają. Na chwilę spuścimy wzrok z torebki, portfela, to może się okazać, że za chwilę ich nie będziemy mieć – przestrzega policjant.
Podpowiada by zapamiętać jak najwięcej szczegółów, rysopis takich osób, numery rejestracyjne auta.
Joanna Piechuta




abc
25 listopada 2017 at 19:24
To cyganie, uważajcie na nich bo stracicie pieniądze i dokumenty, gonić od razu, żadnego udzielania informacji, to wszystko podpucha żeby zatrzymać kierowcę innego auta.