W lasach na dobre trwają grzybowe żniwa. Gorące wilgotne powietrze sprawiło, że ludzie wychodzą z lasu z koszami wypełnionymi pięknymi okazami. Jak się okazuje, najwięcej w tym roku jest prawdziwków.
W ubiegłą niedzielę ruch w lasach w naszym regionie m. in. w Kochanach, w Goliszowcu, w okolicach Pysznicy, w Rudniku nad Sanem i Stróży był niemal jak w centrum miasta. Do koszyków zbieraczy trafiały najczęściej prawdziwki, podgrzybki, kanie, maślaki i kozaki. Znajdują je nawet tacy, którzy nigdy nie znaleźli większych okazów. Niektóre mają po kilka kilo.
Grzybiarze mają swoje miejsca i często nie chcą ich zdradzać ponieważ ktoś może wejść na ich teren. Jednak nie trzeba wyruszać daleko w las bo grzyby rosną nawet przy ruchliwej drodze, tak jak np. przy drodze wojewódzkiej w Lipie.
Wysyp trwa, co widać m. in. na placach targowych, gdzie wiele osób handluje grzybami. Swój leśny towar rozkładają również przy drogach.
Agata Piotrowska



Facebook
RSS