Nad przyszłością Szkoły Podstawowej nr 6 na osiedlu Malce w Nisku obradowano niejednokrotnie. Wiadomo już, że od 4 września w szkole utworzone zostaną klasy od 0-7, a nie tak jak planowano od 0-3.
Problem ze szkołą zaczął się w grudniu ubiegłego roku, kiedy gmina zaczęła przygotowywać się do wdrożenia nowej reformy edukacji. Burmistrz Niska Julian Ozimek zaproponował wtedy 3 rozwiązania dla szkoły na Malcach: utworzenie klas 1-3, utowrzenie szkoły niepublicznej lub stworzenie szkoły katolickiej prowadzonej przez związek wyznaniowy.
Samorząd gminy kilkakrotnie podejmował uchwałę w sprawie szkoły, przekształcając ją w placówkę z klasami 1-3 i odziałem przedszkolnym. Jednak działania części rodziców i proboszcza z osiedla Malce spowodowały wiele komplikacji.
W ubiegłym tygodniu odbyło się spotkanie rodziców uczniów klas 7 z samorządowcami.
Zastępca burmistrza Teresa Sułkowska namawiała rodziców, aby przenieśli dzieci do szkół na terenie Niska. Padła również propozycja, aby po dzieci podjeżdżał autobus i zawoził je do Szkoły Podstawowej nr 5.
– Prosiłam, by cała ta sytuacja nie odbyła się kosztem dzieci. W tej szkole nie ma sali gimnastycznej, nie ma pomieszczeń. Wskazałam szkoły, które mogą przyjąć siedmioklasistów, ponieważ w tej nie ma warunków do prowadzenia zajęć z przedmiotów przyrodniczych i ścisłych. Nie ma możliwości wygospodarowania tam miejsca, zrobienia pracowni, gdzie dzieci mogłyby się uczyć pod okiem nauczycieli specjalistów – mówi zastępca burmistrza.
Jednak rodzice pozostali nieugięci w swojej decyzji i przystali, że nie przeniosą dzieci do innych placówek. Swoje racje uzasadniali tym, że w szkole na osiedlu Malce im się podoba, są małe oddziały, a uczyć można się z komputera.
– Nie wiemy jak będzie funkcjonowała szkoła od września. Brak zgody rodziców i nauka „garstki” dzieci będzie kosztowała gminę ponad 100 tys. zł. Obawiam się czy w liceum zdołają wyrównać swoje szanse edukacyjne. Rodzice za wszelką cenę chcą udowodnić, że 8- klasowa szkoła ma rację bytu – mówiła Teresa Sułkowska.
Agata Piotrowska



łyk
31 sierpnia 2017 at 15:22
Zaraz, zaraz napiszcie o tym, że w tej “szkole” nie będzie od września II i III klasy bo po prostu nie ma dzieci. Nie wiem jeszcze ile dzieci będzie w klasie I. Ale za to będzie etat dla Pana Łubika…I to jest chyba najbardziej przerażające. Faktycznie szkoda dzieci. No ale jeżeli taki los szykują im ich rodzice to nie ma sprawy. Tylko do kogo te dzieciaki kiedyś będą miały żal ???