wydarzenia

Lekcja historii ulicznej

Lekcja historii ulicznej

W przeddzień rocznicy wybuchu drugiej wojny, w znanym stalowowolanom miejscu pojawił się wielki baner o treści też niejednemu mieszkańcowi miasta znanej. Właściciel banneru (właściciel działki?) kpi w jawny sposób z ugrzecznionej wersji historii, jaką w ostatnich latach musimy wysłuchiwać w mediach w zasadzie wszystkich pozarydzykowych. A wersja ta brzmi następująco: Zanim zaczniemy grzebać w grzechach Niemców, zacznijmy od win własnych.

Grzebanie rozpocznie się na dobre, gdy dni będą nas przybliżać do okrągłej 80. rocznicy września „roku pamiętnego”. Można się spodziewać nawrotu żądań zwrotu odszkodowań wojennych. Wróci na pewno temat niemieckiego nazizmu i nazistowskich obozów koncentracyjnych. Czy wróci temat Jedwabnego i pogromu kieleckiego, nie wiadomo. Niech sobie wraca, byle bez emocji, bo historia ich nie lubi. Nie lubi też „odwracania kota ogonem” i o tym właśnie przypomina wielki baner przy ul. Chopina.

„To nie Niemcy, to Krzyżacy. To nie Niemcy, to Prusacy. To nie Niemcy, to naziści. Niemcy – najbardziej niewinny naród w historii” – czytamy nawet z daleka. Pasowałoby, żeby do tej treści odniósł się chociażby jeden lokalny czy regionalny historyk, bo kłuje ona w oczy. Nie chcę z nią polemizować, ale to raczej nie z Niemcami, a zakonem krzyżackim biliśmy się pod Grunwaldem. Niemców na dobrą sprawę jeszcze wtedy nie było, a jeżeli już to Teutoni. I tyle moich uwag. Wiadomo, że klęska jest sierotą i trudno, żeby Niemcy powoływali się na rok 1410. Co innego z Prusami. Gdy we Wrześni bito nasze dzieci, to Niemcy już byli, ale dziś łatwiej zwalić nieszczęścia na pruski dryl. Czy wszyscy Niemcy byli nazistami w czasie drugiej apokalipsy? Na pewno nie, jednak przynależność do partii narodowo-socjalistycznej była prawie obowiązkiem. Ostatecznie w komandach śmierci zabijali nie tylko wywrotowcy ale zwykli Niemcy, z adwokatami, rolnikami, a nawet lekarzami włącznie i przykładów tego pod dostatkiem. Trzeba jednak o tym mówić, bo to na pewno nie naziści pacyfikowali wsie w Lasach Janowskich. Trudno też troską o nazizm tłumaczyć wojenne hasło: „Stu Polaków za jednego Niemca”. To nie są łatwe tematy, ale trzeba o nich mówić, by nie wpaść w historyczną pułapkę, jak np. brytyjski historyk David Irving, który próbował dowodzić, że Hitler nie wiedział o Holokauście. Nie chce mi się wierzyć, by treść banneru kogoś uraziła. Ona tylko pobudza do myślenia, bo o to w wolności słowa chodzi.

Właściciel banera niedaleko dużej galerii handlowej zapewne pozostanie anonimowy. To nie zmienia wersji, że przynajmniej mu się chce i nie żałuje pieniędzy. Jak zimą tego roku, kiedy zawiesił równie okazały transparent: „Bądźmy dumni z tego, że jesteśmy Polakami i żyjemy w wolnej, niepodległej Polsce. Szanujmy siebie i innych – Budujmy zgodę i rozwagę”. Jak wszyscy to sobie wzięli do serca było widać w ostatniej kampanii przed wyborami europosłów.

Marcin Swobodny 

Zobacz Komentarze (1)

1 Komentarz

  1. Alfred Psikuta

    5 lipca 2019 at 10:13

    jeśli Polska zmieniłaby nazwę i załóżmy że sterroryzowała by Ukrainę założyła by tam obozy śmierci a potem wycofałaby się z tego i wróciła tam skąd przyszła to czy po powrocie do starej nazwy stałaby się niewinna

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

wydarzenia

Więcej w wydarzenia

Niżańskie Forum Rozwoju Lokalnego – weź udział w dyskusji

rni24.eu4 czerwca 2020

4 czerwca – Dzień Wolności i Praw Obywatelskich

rni24.eu4 czerwca 2020

Zmarł wieloletni samorządowiec Śp. Jan Oleksak

rni24.eu4 czerwca 2020

Świadkowie zatrzymali pijanego kierowce

rni24.eu3 czerwca 2020

Nowa sala gimnastyczna w trakcie odbioru

rni24.eu2 czerwca 2020

Proponowany przebieg Szprychy nr 6 połączy Czwórmiasto

rni24.eu1 czerwca 2020

Forum Rozwoju Lokalnego – otwarte seminarium

rni24.eu1 czerwca 2020

Przebudowa budynku byłego biurowca

rni24.eu1 czerwca 2020

Obowiązkowe wyposażenie roweru

rni24.eu30 maja 2020