W powiecie

Kościół w Rudniku nad Sanem tylko dla wybranych?

Kościół w Rudniku nad Sanem tylko dla wybranych?

KSIĄDZ, DZIECI I DOBRE WYCHOWANIE

W internecie można natknąć się na rodzaj savoir vivre’u dotyczący zachowań w kościele. jest tam o tym jak powinny trzymać nogi kobiety w  krótkich sukienkach, siedzące w pierwszym rzędzie przed ołtarzem. Mowa jest również o tym czy wypada lub nie wypada opierać się o ścianę i  jeszcze o wielu innych stosownych zachowaniach w czasie mszy. Niektóre parafie ogłosiły cały ten kodeks dobrego wychowania. Oczywiście te wszystkie reguły dotyczą świeckich biorących udział w nabożeństwach.

Nie ma tam nic o tym jak stosownie względem wiernych powinni zachowywać się księżą. Widocznie autor lub autorzy wspomnianego kodeksu wychodzili z założenia, że księża z definicji zachowują się właściwie. A może autor lub autorzy kodeksu są osobami świeckimi, więc jak to w polskim Kościele, gdzie duchownym wolno wszystko, a wiernym wolno tylko słuchać i płacić, po prostu nie ośmielili się nawet dopuścić myśli, że można by również księżom zwrócić uwagę na ewentualne niewłaściwe zachowania.

A  takie zdarzenie miało właśnie miejsce w Rudniku nad Sanem w dniu Wszystkich Świętych. Jedna z matek została wyproszona z mszy przez proboszcza, bo ten uznał, że jej dziecko zbyt głośno się zachowuje.  Matka twierdziła, że dziecko gaworzyło, ale to nie przeszkadzało w
odprawianiu mszy księdzu ani wiernym w uczestniczeniu w niej. Po mszy udała się do proboszcza z pretensjami.Powiedziała, że takie traktowanie zniechęca młodych rodziców do przychodzenia do kościoła z dziećmi, a przecież księżom powinno na tym zależeć, ponieważ coraz mniej młodych chodzi do kościoła. Proboszcz nie chciał rozmawiać i zbył młodą parafiankę mówiąc mniej więcej, że jak się nie podoba to można zostać w  domu. Parafianka z proboszczem rozstali się mówiąc, że każde oczekuje przeprosin.

kosciol

Kościół to zapewne miejsce szczególne i wymaga szczególnego zachowania i odpowiedniego stroju. Jednak dotyczy to również księży.

Tymczasem w tym przypadku zachowanie proboszcza przypomina zachowanie kelnera w knajpie z czasów PRL-u. Mamy to, co mamy. Robimy tak, jak nam się podoba, a jak się nie podoba, to można nie przychodzić. Po upadku PRL-u wolny rynek i konkurencja zlikwidowały takie zachowania. Części księży może się wydawać, że to ich nie dotyczy. Może coś w tym jest. W takim Rudniku jest jedna parafia i nie ma świątyni żadnego innego wyznania, więc monopol i błogie poczucie bezkarności. Tylko jak długo jeszcze? W większych miastach konkurencja już jest. Wielkie sklepy i centra handlowe nie wypraszają młodych matek z dziećmi. Wręcz przeciwnie, tworzą dla nich specjalną ofertę. I w tej konkurencji zaczynają wygrywać. Różnym ograniczonym księżom może się wydawać, że jak PiS wprowadzi zakaz handlu w niedzielę, to uratują swój monopol. Mylą się. Kościoła z księżmi nieuprzejmymi jak kelnerzy w PRL-u nie uratują państwowe zakazy, jak takie zakazy nie uratowały PRL-u. Widać chyba, że świadomość tego nie dotarła jeszcze do parafii w Rudniku.

Weronika Przestój

50 komentarzy

Komentarze

  1. Monika

    2 listopada 2016 at 17:15

    “Proboszcz” czuje się zbyt pewnie otoczony wianuszkiem starszych Pan.

  2. Monika

    2 listopada 2016 at 17:19

    Gdyby proboszcz zobaczył jak wygląda msza na zachodzie, gdzie dzieci biegają i bawią się podczas mszy to chyba musiałby wprosic 70% rodzin z dziecmi. Wstyd proboszczu!!!

    • Igr

      2 listopada 2016 at 21:14

      @ Monika
      Nie wiem, o jakim zachodzie mowisz, ale w moich rozmaitych parafiach ( katolickich, nie polskich) zadne dzieci nie biegaja i nie krzycza. Rozumny rodzic szanuje wspolwyznawcow i albo zabiera takie dziecko do przedsionka albo na zewnatrz kosciola. Faktem jest, ze w kazdym kosciele jest wydzielone miejsce przeznaczone dla dzieciakow, wyciszone. Moga one tam swobodnie przebywac z rodzicami podczas Mszy sw. nie krepujac swoim zachowaniem innych.
      Sa tez specjalne Msze sw. dla dzieci, wtedy one sa gospodarzami w kosciele. Czytaja liturgie, przedstawiaja scenki rodzajowe z Ewangelii, ale nie biegaja i nie krzycza. Przynajmniej u mnie, na ” zachodzie”

      • majka

        3 listopada 2016 at 18:25

        Szkoda, że wszystkie panie nie czytały Ewangelii Św. Marka… cytuję
        “Przynosili Mu również dzieci, żeby ich dotknął; lecz uczniowie szorstko zabraniali im tego. 14 A Jezus, widząc to, oburzył się i rzekł do nich: “Pozwólcie dzieciom przychodzić do Mnie, nie przeszkadzajcie im; do takich bowiem należy królestwo Boże. 15 Zaprawdę, powiadam wam: Kto nie przyjmie królestwa Bożego jak dziecko, ten nie wejdzie do niego”. 16 I biorąc je w objęcia, kładł na nie ręce i błogosławił je. “

  3. venividivici

    2 listopada 2016 at 17:37

    Dziwne że w obronie tego kosciola zadna z dam ze stadionu jeszcze nie stanela.
    Wielkie damy z Mickiewicza. Nie wypada czy oicie sie popatrzec pozniej ludzia w oczy ?

  4. Kyre

    2 listopada 2016 at 20:27

    nie podoba mi się ten artykuł. Mimo wszystko dziennikarz powinien nie oceniać sytuacji, tylko przedstawić fakty

  5. werst

    2 listopada 2016 at 23:54

    Kyrie – jakich ci jeszcze faktów trzeba, napisał jak było, co trzeba ci nagranie z dyktafonu, jak cie kiedys ksiądz wyj….e z koscioła bo kichniesz to sie przekonasz

  6. mimoza

    3 listopada 2016 at 06:47

    Mnie też zawsze wkurzały matki z dziećmi,które mimo,że ich pociechy awanturowały się z nudów to i tak stały jak wryte w kościele. Nie interesowało ich, że niektórzy do kościoła to właśnie po spokój tak duchowy jak i fizyczny przyszli. Po co uczestniczą te dzieci do 5 roku życia we mszach jak i tak nic z tego nie rozumieją? Nie lepiej zorganizować specjalną mszę jedną w niedzielę tylko dla matek z dziećmi i problem by zniknął z tym że przeszkadzają innym we mszy.

    • kaja

      3 listopada 2016 at 21:04

      spokój duchowy to można mieć w domu na kanapie, gdyby msza typowo dla dzieci była z błogosławieństwem nie było by problemu.

  7. An.

    3 listopada 2016 at 11:08

    Nikt nie mówi tutaj o krzyczących czy wrzeszczących dzieciach, tylko gaworzących. Mimo tego nie można wypraszać z kościoła. Trochę szacunku dla wszystkich nawet tych najmniejszych. Przypominam, że każdy z nas był dzieckiem.

    • mimoza

      3 listopada 2016 at 13:08

      Mój 2 – letni sąsiad tak gaworzy po 24.00 w nocy, że ja chodzę jak cień cały dzień następny. To co nie drażni matki może drażnić innych a co ciche dla niej może być rozpraszające dla innych. Ksiądz przygotowuje się do kazania nie po to, żeby słuchali go ludzie w huku czy gwarze gaworzących dzieci i połowę zrozumieli a drugą połowę uznali za gaworzenie. Matka z takim dzieckiem powinna sama wyjść z kościoła i nie powinna czekać na upomnienie. Niech proboszcz przepyta co zapamiętała z kazania a okaże się że nic,bo musiała zajmować się dzieckiem zamiast słuchać. A nie lepiej takiego niemowlaka zostawić w domu z ojcem czy babcią a potem się na następnej mszy zamienić rolami -mąż do kościoła a ona do opieki nad dzieckiem?

      • Tadek

        3 listopada 2016 at 17:04

        Jestem ciekawy co ty MIMOZO chcesz zrozumiec z kazania proboszcza,jak on tak bredzi od rzeczy,ze ani ładu ani składu w jego kazaniu nie ma,z niego taki orator jak ze mnie baletnica,puknij sie w łeb babo

        • mimoza

          4 listopada 2016 at 08:12

          To po co chodzicie do kościoła jak kazania w nim marne? U mnie w parafii zawsze jest na temat,zwięźle, krótko i dobrze ułożona mowa. To nikt nie zwrócił księdzu uwagi,że pitoli zamiast nauczać? Kartkę do ofiarnej szkatuły wrzuć i ksiądz się naprawi, bo może nie zdaje sobie sprawy jak nieczytelna jest jego mowa do wiernych.

      • kaja

        3 listopada 2016 at 21:12

        chyba mamy tu jakąś zakompeksioną dewotę….czytać/ słuchać ze zrozumieniem to można pismo święte, a nie interpretację księdza, człowieka który mówi jak żyć a co o życiu wie? podatków nie płaci, rodziny nie ma (przynajmniej oficjalnie) żony też nie dotyczą go probelmy dnia codziennego typu: prolemy z szefem, choroba dziecka, przedstawienie w przedszkolu, albo jak jechać z maluchem do kontroli gdy pada, a auto nawaliło. Może nie każdy ma z kim zostawić dziecko w domu aby wybrac się samemu do kościoła, a może p prostu zapitala ały tydzie,n i niedziele traktuje jako święto, chce zrodziną spędziĆ czas i iść do kościoła razem??

        Kiedyś każde z nas było dzieckiem i jakoś mnie rodzice nie podrzucali bo chceli isc sami do kosćioła.

        • Ige

          3 listopada 2016 at 22:46

          @kaja
          Mowiac o ‘zakompleksionych dewotach” patrzysz przez swoj pryzmat?

      • parafianka

        10 grudnia 2016 at 20:28

        Po pierwsze, jeśli dziecko gaworzyło, to nie było niemowlakiem, a po drugie “gaworzenie” nie jest krzykiem, nie czyni gwaru.
        Problem w “trudnym charakterze” naszego księdza. Następnym razem niech dziecko zaniesie do kościoła ojciec- nawet jak będzie się odzywało “chłopa’ nie wyprosi.

  8. szarozielony

    3 listopada 2016 at 11:34

    Brawo Proboszcz. Dziecko rozdarte pewnie po mamusi he he. A wizyta w Domu Bożym wymaga powagi i skupienia. To że na zachodzie dzieci się tak zachowują to ich problem. Ten kościół jest w Polsce i szanujmy nasze tradycje. A dziecko trzeba powoli do mszy zachęcać po parę minut na początku jak nie chce to też nie zmuszać nic na siłę. A autor tego artykułu nie był w kościele przy zajściu to niech nie robi sensacji.

    • mimoza

      3 listopada 2016 at 11:46

      Ej, Ty …proboszcz, do cholery nie o to mi chodziło! Dzieci do 5 roku życia to tyle wiedzą z tej mszy co ja z egzorcyzmów…i tyle.

    • Rudniczanin

      3 listopada 2016 at 20:47

      hahaahah serio czyli pomyśl sobie że jakby nie ta matka uczyła dziecka od małego chodzić do kościoła to później na pewno nie chodziło by do kościoła to dziecko jako nastolatek a i jeszcze jedno dziecko było u chrztu wiec wypadało by żeby pokazał się w kościele zobaczysz jak będziesz mieć dziecko to dopiero wtedy się wypowiadaj

  9. rudniczanka

    3 listopada 2016 at 11:46

    Nie każdy wie, co to tak naprawdę jest Msza Święta. A już na pewno nie takie panie z rozwrzeszczanymi dziećmi, które przychodzą tylko do kościoła aby zaprezentować nowy płaszcz czy nowe buty. To nie o to w tym wszystkim chodzi! Ludzie opanujcie się i dajcie spokój! Odczepcie się od proboszcza i naszego kościoła!W okolicy jest dużo parafii, jak się komuś nie podoba…

    • rudnik

      3 listopada 2016 at 12:17

      co to znaczy jak się komuś nie podoba? jak zgorzkniałym trzeba być żeby wypraszać dzieci z Kościoła? Co tydzień uczęszczam w MŚ i jakoś nie widziałem żeby rodzic na siłę siedział z źle zachowującym się dzieckiem. Gdzie w tym wszystkim co piszecie nauka Jezusa? Czym się kierujecie WIELCY WYZNAWCY FARYZEUSZA?

      Swoją drogą nie sądźcie, żebyście nie byli sądzeni, ktoś chodzi żeby pokazać płaszcz czy buty? co Cie to obchodzi betonie 🙂

      Proboszcz nie zachowuje się jak przykładny człowiek, tym bardziej Chrześcijanin. Brawo dla tej Pani za odwagę, bo mafii każdy się boi. Lepiej dać w kopertę Czarnemu królowi i siedzieć cicho. czy nie tak?

      • mimoza

        3 listopada 2016 at 12:54

        A to inna bajka to zachowanie proboszcza. Zresztą nie wiadomo dokładnie jak on to zrobił…..może podszedł i po cichu upomniał kobietę żeby wyszła z wrzeszczącym dzieckiem,a może przez mikrofon przemówił jej do rozsądku? Gdyby się stało tak jak w drugim przykładzie no to nie byłoby to eleganckie, ale gdyby upomniał ją po cichu to w porządku.

    • mimoza

      3 listopada 2016 at 12:56

      A to może Mimozę w worze pokutnym byłby w stanie znieść? Boże miłosierny – każdy ubiera się tak jak go stać, zresztą w dzisiejszych czasach do na Taniej Odzieży można lepiej się ubrać jak w markowych sklepach.

  10. e-merytka nie moherowa

    3 listopada 2016 at 13:19

    Trafiła kosa na kamień.

    • mimoza

      3 listopada 2016 at 13:58

      Co broił ten pasterz wcześniej bo jak rozumiem to jakiś odwet parafianki.

      • e-merytka nie moherowa

        4 listopada 2016 at 12:38

        Pasterz broił ale ta parafianka jest osobą konfliktową jakiej nie zna świat.

  11. total

    3 listopada 2016 at 16:51

    Na pomorzu tego proboszcza wywieźli by na taczce jak by tak zrobił

  12. Greg

    3 listopada 2016 at 17:09

    Czy wyobrażacie sobie Chrystusa, który wyrzuca ze świątyni matkę z dzieckiem? Czy wyobrażacie sobie aby coś takiej uczynił Franciszek lub JP II? To pytanie do wszystkich obrońców tego klechy i wszystkim, ktorym w wyciszeniu i skupieniu w kościele przeszkadza dziecko. Wstyd!

  13. za młynem

    3 listopada 2016 at 17:38

    No cóż… może to będzie dla niektórych jakiś sygnał by przestać uczęszczać do tej szacownej rudnickiej instytucji… skoro jej przedstawiciele wykazują brak szacunku dla ludzi. W końcu potrzeby religijne można realizować na wiele sposobów.

    • szarozielony

      3 listopada 2016 at 19:49

      Było by miło religia jest wyzwaniem a nie miejscem gdzie byle pomyja przeczeka deszcz

  14. rudniczanka

    3 listopada 2016 at 21:12

    Niech proboszcz zorganizuje jedna msze dla dzieci i nie będzie takiego problemu. A jak narazie to tylko zlikwidował msze o 14:30. Jak dzieci maja sie nauczyć chodzić do kosciola jak sie im zabrania? Im wcześnie zaczną tym łatwiej sie tego naucza

    • paweł

      5 listopada 2016 at 15:27

      I jeszcze jedna dla tych co na przyklad kichaja, kaszla ,smarkaja i co najadly sie czosnku moze tez przeszkadzaja proboszczowi .

  15. dodosz

    4 listopada 2016 at 09:55

    wynocha z rozwrzeszczanymi bachorami z kościoła, w końcu proboszcz zrobił porządek, a w Rudniku kilka mamuś wychowujących bezstresowo dzieci ma gdzieś jak gówniaki ganiają się po kościele i drą – a wielka pani nie może znieść, że jej ktoś śmiał zwrócić uwagę, najgorsze są upierdliwe damy Karyny, których Brajanek czy Andżelika mogą robić bydło

    • za młynem

      4 listopada 2016 at 11:33

      “wynocha z rozwrzeszczanymi bachorami z kościoła”, no przepraszam…. ale jeśli ktoś tu jest źle wychowany to raczej autor tych słów…

      • Daro

        4 listopada 2016 at 17:15

        Popieram przedmówcę.

  16. Tomasz

    4 listopada 2016 at 11:56

    Byłem świadkiem zdarzenia. Matka z dzieckiem nie ma racji. Dziennikarka opierając się tylko na jej wypowiedzi, nie jest dobrym fachowcem. Powinna najpierw dotrzeć do świadków. Księża bez zgody Biskupa nie mogą wypowiadać się publicznie np. do prasy. Dziennikarka wydarzenie to wykorzystała przypuszczalnie do innych celów, do swoich poglądów, dotyczących np handlu w niedziele.
    Osoba, która idzie do kościoła, a potem kieruje się nienawiścią, jak oplucie na forum publicznym nie przypomina mi do świata nauki kościoła. Jest tez powiedziane, kto z was jest bez grzechu niech pierwszy ….

    • mimoza

      4 listopada 2016 at 14:24

      No to niech biskup Nitkiewicz da mu pozwolenie i posłuchamy drugiej strony. No przecież wiem,że wie o sprawie a z komputera potrafi korzystać

    • za młynem

      4 listopada 2016 at 14:51

      “kieruje się nienawiścią”, czy aby na pewno można tak o kimś pisać? Skąd szanowny pan wie jakimi pobudkami się ta osoba kierowała? Podchodząc w ten sposób do sprawy równie dobrze można by napisać, że “ksiądz kierując się nienawiścią wyprosił matkę z kościoła”. Toż to jakieś manipulacje…

  17. Tomasz

    4 listopada 2016 at 12:05

    Kobieta z dzieckiem nie miała racji. Byłem świadkiem zdarzenia. Dziennikarka znając wypowiedź jednej strony, wykorzystuje to do innych swoich poglądów, np. Handlu w niedziele.
    Księża bez zgody Biskupa nie mogą się publicznie wypowiadać np. do prasy.
    Osoba która idzie do kościoła, a potem kieruje się nienawiścią, opluwając osobę na forum publicznym, nie pasuje mi do nazwy dobrego chrześcijanina.

  18. biskup

    4 listopada 2016 at 14:27

    Pod odpowiedzialnośćią karną udzielam zgody na to żeby ksiądz mógł wypowiadać się w mediach na temat jak wy. jebał babę z bachorem drącym się z kościoła. Amen

    • Daro

      4 listopada 2016 at 17:19

      Spójrzmy prawdzie w oczy.. Kościół w Rudniku nie jest dla młodych pokoleń… a nasz ,,postępowy” proboszcz nic nuie robi aby tych młodych do kościoła przekonać….

      A tak BTW dlaczego nie dostanę paragonu za ślub/pogrzeb, intencję mszalną??

  19. Sprawiedliwa

    8 listopada 2016 at 14:20

    Znam tą panią , która zrobiła tą aferę i muszę przyznać, że ma się za wielką damę i jest awanturniczką z wielkim ego ale w tym przypadku nieważne czy to dzieciątko płakało, gaworzyło czy jeszcze coś innego, ale ksiądz nie miał prawa zachować się w ten sposób ,co nie nie zmienia faktu że matka powinna wyjść na chwilę jeśli dziecko miało dość.W Rudniku jest za dużo zacofania i ludzie dalej sądzą ,że ksiądz może wszystko.uczestniczyłam na mszy za granicą i byłam świadkiem podobnej sytuacji tylko że za osobą upomnianą wyszła połowa osób z kościoła i na kolejnej mszy ksiądz przepraszał wszystkich za swoje zachowanie.
    Proboszczu zastanów się zanim w twoim kościele zostanom tylko starsze panie.!!!

    • mimoza

      9 listopada 2016 at 14:57

      Ale po co te aluzje jaką osobą jest kobieta?Czy osoba zahukana i potulna odważyłaby się powiedzieć coś na księdza? Może i dobrze że wśród nas żyją i takie damy bo chamstwo tych z KK osiągnęłoby niebios.Niech ksiądz wie,że w XXI w.istnieją nie tylko mohery którym można srać po głowie a one udają że śnieg pada.

      • e-merytka nie moherowa

        9 listopada 2016 at 16:01

        U* moherowych też ma przechlapane.

        • mimoza

          10 listopada 2016 at 09:42

          Nie te czasy kiedy to moherów się bano.Dziś wszyscy się po cichu śmieją z tych bab co zakochane w nie ruszanym księdzu,bo dzięki internetowi wszyscy wiemy jak jest.Nic kobiecie nie grozi a jak mohery zaatakują to kobieta zgłosi się do Stonogi i będzie afera na całą Polskę.

    • parafianka

      10 grudnia 2016 at 20:35

      Kochana. ten ksiądz zastanawiać się nie musi, bo do emerytury co raz bliżej, wszystkie “mohery” do tej pory nie zejdą zdąży uzbierać na starość. A potem niech się już martwią inni.

  20. Gosia

    11 listopada 2016 at 14:41

    Nikt nie jest święty, każdy załatwia tu swoje sprawy cytując czasami ewangelię. U nas w parafii jest Msza Święta specjalna dla dzieci. Mimo to wiele rodziców z dziećmi chodzi na inne Msze Św., a na Mszach ŚW. przeznaczonych tylko dla dzieci rodzice i tak często wychodzą na chwilę z dziećmi, które zaczynają przeszkadzać.
    W Ewangelii też jest napisane zło dobro zwyciężaj…, kto jest bez grzechu niech pierwszy rzuci kamieniem, idź upomnij brata w cztery oczy. Przez internet nie załatwi się nigdy dobrze sprawy, wiele osób dołącza tu dla zabawy

    • mimoza

      15 listopada 2016 at 17:34

      No tak…zło, dobro zwyciężaj…hahahihihiahaha

  21. ta z moherowych

    16 listopada 2016 at 00:04

    Dawno temu z moim małym dzieckiem poszłam do kościoła i usiadłam obok modlącej się starszej pani.Moje małe dziecko zaczęło się nudzić
    kręcić się,ciągle o coś pytać /nie cicho/
    Pani z ławki wyszła bez słowa i usiadła na innym wolnym miejscu dalej. Ogromnie się zawstydziłam i do dzisiaj się wstydzę . Teraz
    jestem bardzo wdzięczna młodym matkom , które jeżeli nie potrafią uspokoić malucha wychodzą z nim , a my możemy modlić się i słuchać Słowa Bożego .Rozczulają mnie natomiast “grzeczne “,maluchy ,,które siedzą na stopniach przed Ołtarzem , nawet jak sobie
    też spacerują , a pózniej z taką radością
    maszerują po “obrazek” i dziwię się skąd ich
    tak dużo, bo wcale ich nie było słychać

  22. Parafianin z Rudnika

    1 listopada 2017 at 06:00

    Wielu rodzicow niestety nie potrafi i nie czuje potrzeby, by nauczyc male dziecko dyscypliny, bo uwazaja, ze nie ma takiej potrzeby, albo ze dziecko jest za male. Otoz, dzieci juz od 4 roku zycia, a nawet wczesniej rozrozniaja dobro od zla, naukowcy z Wielkiej Brytanii robili testy psychologiczne na niemowletach i bledem jest brak nauki dziecka od malego, ze w miejscach szczegolnych nie powinno rozrabiac. Jesli ktos nie potrafi nauczyc dziecka samodyscypliny, to niech zosrawia je z opiekunem w domu lub slucha mszy w radiu.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Więcej w W powiecie

nisko-objazd

Utrudnienia w ruchu z powodu przebudowy drogi w Hucie Nowej

rni24.eu7 kwietnia 2020

Wypalając trawy , nie użyźnisz gleby

rni24.eu7 kwietnia 2020

Solistki z NCK “Sokół” w finale Festiwalu ,,Złoty mikrofon” w Opocznie

rni24.eu7 kwietnia 2020

Grupa Polaków z Włoch przyleci do Rzeszowa

rni24.eu7 kwietnia 2020

POMIMO ZAKAZU SPOTKAŁ SIĘ ZE SWOJĄ 16-LETNIĄ DZIEWCZYNĄ

rni24.eu7 kwietnia 2020
Szot

Oliwier Szot w finale Ogólnopolskiego Konkursu “Złoty Mikrofon” w Opocznie

rni24.eu6 kwietnia 2020

Handel na Targowisku Miejskim w Nisku – dozwolony

rni24.eu6 kwietnia 2020

Plac Targowy od jutra będzie otwarty …

rni24.eu6 kwietnia 2020

Prace na S19 Nisko Południe w dobie epidemii

rni24.eu6 kwietnia 2020