W powiecie

Kościół w Rudniku nad Sanem tylko dla wybranych?

Kościół w Rudniku nad Sanem tylko dla wybranych?

KSIĄDZ, DZIECI I DOBRE WYCHOWANIE

W internecie można natknąć się na rodzaj savoir vivre’u dotyczący zachowań w kościele. jest tam o tym jak powinny trzymać nogi kobiety w  krótkich sukienkach, siedzące w pierwszym rzędzie przed ołtarzem. Mowa jest również o tym czy wypada lub nie wypada opierać się o ścianę i  jeszcze o wielu innych stosownych zachowaniach w czasie mszy. Niektóre parafie ogłosiły cały ten kodeks dobrego wychowania. Oczywiście te wszystkie reguły dotyczą świeckich biorących udział w nabożeństwach.

Nie ma tam nic o tym jak stosownie względem wiernych powinni zachowywać się księżą. Widocznie autor lub autorzy wspomnianego kodeksu wychodzili z założenia, że księża z definicji zachowują się właściwie. A może autor lub autorzy kodeksu są osobami świeckimi, więc jak to w polskim Kościele, gdzie duchownym wolno wszystko, a wiernym wolno tylko słuchać i płacić, po prostu nie ośmielili się nawet dopuścić myśli, że można by również księżom zwrócić uwagę na ewentualne niewłaściwe zachowania.

A  takie zdarzenie miało właśnie miejsce w Rudniku nad Sanem w dniu Wszystkich Świętych. Jedna z matek została wyproszona z mszy przez proboszcza, bo ten uznał, że jej dziecko zbyt głośno się zachowuje.  Matka twierdziła, że dziecko gaworzyło, ale to nie przeszkadzało w
odprawianiu mszy księdzu ani wiernym w uczestniczeniu w niej. Po mszy udała się do proboszcza z pretensjami.Powiedziała, że takie traktowanie zniechęca młodych rodziców do przychodzenia do kościoła z dziećmi, a przecież księżom powinno na tym zależeć, ponieważ coraz mniej młodych chodzi do kościoła. Proboszcz nie chciał rozmawiać i zbył młodą parafiankę mówiąc mniej więcej, że jak się nie podoba to można zostać w  domu. Parafianka z proboszczem rozstali się mówiąc, że każde oczekuje przeprosin.

kosciol

Kościół to zapewne miejsce szczególne i wymaga szczególnego zachowania i odpowiedniego stroju. Jednak dotyczy to również księży.

Tymczasem w tym przypadku zachowanie proboszcza przypomina zachowanie kelnera w knajpie z czasów PRL-u. Mamy to, co mamy. Robimy tak, jak nam się podoba, a jak się nie podoba, to można nie przychodzić. Po upadku PRL-u wolny rynek i konkurencja zlikwidowały takie zachowania. Części księży może się wydawać, że to ich nie dotyczy. Może coś w tym jest. W takim Rudniku jest jedna parafia i nie ma świątyni żadnego innego wyznania, więc monopol i błogie poczucie bezkarności. Tylko jak długo jeszcze? W większych miastach konkurencja już jest. Wielkie sklepy i centra handlowe nie wypraszają młodych matek z dziećmi. Wręcz przeciwnie, tworzą dla nich specjalną ofertę. I w tej konkurencji zaczynają wygrywać. Różnym ograniczonym księżom może się wydawać, że jak PiS wprowadzi zakaz handlu w niedzielę, to uratują swój monopol. Mylą się. Kościoła z księżmi nieuprzejmymi jak kelnerzy w PRL-u nie uratują państwowe zakazy, jak takie zakazy nie uratowały PRL-u. Widać chyba, że świadomość tego nie dotarła jeszcze do parafii w Rudniku.

Weronika Przestój

50 komentarzy

Komentarze

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Więcej w W powiecie

Nowe holtery dla Szpitala dzięki środkom Powiatu Niżańskiego

rni24.eu8 kwietnia 2021

Sukces niżańskich licealistek w Olimpiadzie ZUS

rni24.eu6 kwietnia 2021

Matka zabiła dwójkę małych dzieci i odebrała sobie życie

rni24.eu30 marca 2021

Przetarg na budowę dróg w gminie Jeżowe

rni24.eu30 marca 2021

Obchody Wielkiego Tygodnia – Zalecenia diecezjalne

rni24.eu26 marca 2021

Uwaga! W weekend zmiana czasu na letni

rni24.eu26 marca 2021

Ruszyły zapisy do ogólnopolskich konkursów dla Kół Gospodyń Wiejskich

rni24.eu25 marca 2021
szpital

Gmina Nisko wspiera Szpital Powiatowy

rni24.eu25 marca 2021

Od soboty nowe zasady bezpieczeństwa. Zamknięte przedszkola, żłobki…

rni24.eu25 marca 2021