W Nisku

Kołomyja ze śmieciami

Kołomyja ze śmieciami

O mały włos, a Nisko stanęłoby na pograniczu katastrofy ekologicznej. FCC Environment, firma która ma z gminą podpisaną umowę na odbiór odpadów komunalnych, z niewiadomych powodów odstąpiła od tej umowy. Na krótko, bo w czwartek śmieciarki FCC pojawiły się w Nisku. Odbiorca odpadów otrzymał pierwsze ostrzeżenie, ale wymusił rozmowy z miastem. O czym będą te rozmowy? – Na pewno o pieniądzach – mówi nasz informator.

FCC (dawniej A.S.A.) ma z Niskiem podpisaną umowę na odbiór śmieci do końca tego roku. Gmina zastrzegła w porozumieniu, że jeżeli trzy razy FCC nie odbierze odpadów od mieszkańców, umowa zostanie automatycznie rozwiązana z winy odbiorcy śmieci. Ten raz był pierwszym. Po piłkarsku można rzec, że firma zbierająca odpady dostała żółtą kartkę od płacącego za zbieranie. FCC nie mógł tego zrobić ot, tak sobie, bo umowa też przewiduje za to kary. Prawdopodobnie obawa przed nimi spowodowała, że w czwartek karawana śmieciarek ruszyła w kierunku Niska.

– Ufam, że firma FCC dobrze wczytała się w treść umowy i wróciła do jej realizacji – mówi Waldemar Ślusarczyk, burmistrz Niska. – Oczywiście będziemy z FCC rozmawiać, ale nie widzę powodów do obaw dla mieszkańców naszej gminy. Umowa na odbiór odpadów została podpisana w oparciu chociażby o Ustawę o zamówieniach publicznych, a ustawy dowolnie się nie interpretuje.

To ciężki rok dla firm odbierających odpady. Rosną koszty, a większość z takich firm ma podpisane umowy do końca obecnego roku. Tam, gdzie ostatni Sylwester był datą graniczną, gminy musiały negocjować nowe umowy i ceny za odpady wzrosły nawet dwukrotnie. Głośnym przykładem jest tu Łódź. Mniejsi odbiorcy odpadów boją się plajty, bo działają na granicy opłacalności. Rosną koszty transportu, zatrudnienia i przerobu śmieci. Niebotycznie urosła też tzw. opłata marszałkowska za składowanie odpadów na wysypiskach. O ile w 2017 r. wynosiła ona jeszcze 24,15 zł za tonę składowanych śmieci, to w tym roku jest to już 170 (!) zł, a w przyszłym aż 270 (!!!) zł. Bo rok 2020 będzie przełomowym, w którym na składowiska będzie mogło trafić tylko 50 proc. odpadów nieposegregowanych. W każdej gminie na pewno sporo wzrosną opłaty za odpady zmieszane. Jeżeli ktoś chce oszczędzić na gospodarce odpadami, to tylko przez ich większą segregację. W miarę dobrym położeniu są gminy, które posiadają własne składowiska i zakłady przetwórstwa odpadów, jak chociażby Stalowa Wola. Nisko w tak dobrym położeniu nie jest, ale ma dobrą umowę i raczej od jej zapisów nie odstąpi do końca tego roku.

Marcin Swobodny 

Zobacz Komentarze (1)

1 Komentarz

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

W Nisku

Więcej w W Nisku

Policjantka rozmawiała z uczniami o cyberzagrożeniach

rni24.eu13 maja 2021

Niżańskie Centrum Kultury “Sokół” zaprasza na wystawę

rni24.eu13 maja 2021

Andżelika Guściora w finale Festiwalu Zaczarowanej Piosenki

rni24.eu12 maja 2021

Voster ATS Team na Tour de Hongrie

rni24.eu11 maja 2021

Mistrzostwa Polski Pumptrack Podwolina

rni24.eu11 maja 2021

Uczeń RCEZ w finale Ogólnopolskiego Konkursu Logicznego

rni24.eu6 maja 2021

W niżańskim „Elektryku” odbyła się Olimpiada Innowacji Technicznych i Wynalazczości

rni24.eu4 maja 2021

Uroczystość przekazania obowiązków nowemu dyrektorowi NCK “Sokół”

rni24.eu4 maja 2021

Policjanci podsumowali majowy weekend

rni24.eu4 maja 2021