I to szybko! Po niewiarygodnie długim mozoleniu się z wytyczaniem nowych terenów przemysłowych dla Niska, teraz trwa swoisty wyścig z czasem. Są chętni do inwestowania, ale teren trzeba uzbroić. Równolegle trzeba go otworzyć na świat, czyli zbudować drogę. Tych inwestycji Nisko nie uniknie, jeżeli w przyszłości chce liczyć wpływy z podatków od nieruchomości w Nowosielcu.
Tereny pod przemysł, magazyny i usługi w Nowosielcu zostały już dawno wytyczone. Dokładnie rok temu radni zgodzili się na to, by niespełna 50-hektarowy teren został objęty zasadami obowiązującymi w specjalnych strefach ekonomicznych. Najbliższą jest Euro-Park Wisłosan, więc Tarnobrzeska SSE będzie wydawała pozwolenia na inwestowanie. Od ich wielkości i zatrudnienia będzie z kolei uzależniona wysokość ulg podatkowych, na jakie liczą inwestorzy. Te ulgi co prawda zmniejszą wpływy z podatków do niżańskiej kasy, ale coś za coś. Przykłady zza miedzy dowodzą, że strefy ekonomiczne błyskawicznie przyspieszają rozwój gospodarczy i nie ma wątpliwości, że tak właśnie będzie w przypadku Nowosielca.
– Strefa w Nowosielcu będzie bardzo dobrze skomunikowana – mówi burmistrz Waldemar Ślusarczyk.
– Na jej atrakcyjność wpłynie bliskość krajowej drogi „19”, a w niedalekiej przyszłości ekspresowej S19.
Tyle, że strefę z krajową arterią trzeba połączyć nową drogą. Są jej plany i pozwolenia na budowę. Teraz trzeba tylko wybrać wykonawcę, by po koniec roku wskazywać tereny pod inwestycje tym, którzy chcą rozruszać niżańską przedsiębiorczość. Nisko zdecydowało się zbudować drogę za własne pieniądze, a to wydatek ok. 7 mln. zł. Gdy droga do strefy przemysłowej zostanie zbudowana, gmina będzie mogła zabiegać o dofinansowanie do innych zadań związanych ze strefą gospodarczą. Jak zapewnia burmistrz Ślusarczyk, we wrześniu br. droga będzie gotowa. Po tym terminie na obrzeżach Nowosielca rozpocznie się wielkie budowanie. To zaś będzie oznaczało nowe miejsca pracy i odbicie się gminy od dolnej strefy w rankingu bezrobocia.
MS




Facebook
RSS