W Nisku

Czekając na kolejny flis

Czekając na kolejny flis

Czas między flisami wypełniają tzw. sprawami organizacyjnymi. Niewątpliwie ważną taką sprawą jest podtrzymanie życia Bractwa. A to zebrało się, by podsumować upływającą oraz wybrać władze na nową 3-letnią kadencję. A przez tajne wybory do 2022 r. Bractwem Miłośników Ziemi Ulanowskiej pw. Św. Barbary będzie sterował Kamil Chmielowski, czyli dotychczasowy cechmistrz.

Bractwo flisackie działa w Ulanowie od 1991 r., ale korzeniami sięga kilka wieków wstecz. Świadczą o tym chociażby stare chorągwie cechowe, które z Ulanowa nigdy nie wywędrowały i teraz są ozdobą Muzeum Flisactwa. Współczesne Bractwo powstało, by nie dać odejść w czeluść historii starej tradycji flisactwa ulanowskiego. Rzec można powstało w ostatniej chwili, bo żyli ostatni, którzy drzewo z Ulanowa na północ spławiali jeszcze zawodowo. Pierwszym „nowożytnym” cechmistrzem Bractwa w 1991 r. został Zdzisław Nikolas, a wyborcze spotkanie flisaków odbyło się na początku września 1991 r. Już niecałe dwa lata później flisacy z Bractwa Miłośników spławili wielką tratwę do Gdańska, a pionierski flis nazwali „Szlakiem praojców”. I od tamtej pory już tak co roku. Po Sanie, po Wiśle, po Odrze, a nawet rzekami poza granicami kraju. Flisactwo w nowym wydaniu się przyjęło.

Dziś już nikt nie spławia tratw dla zarobku, a każdy taki flis kosztuje i te koszty zajmują czas wolny flisakom. W 2005 r. ulanowscy flisacy byli już tak sławni, że zostali zaproszeni na zjazd flisackiej braci z całego świata do Włoch. Wtedy to Bractwo Miłośników Ziemi Ulanowskiej zostało przyjęte w poczet członków Międzynarodowego Stowarzyszenia Flisaków, które skupia 26 krajowych organizacji. W roku 2014 flisackie tradycje Ulanowa zostały wpisane na listę niematerialnego dziedzictwa kultury UNESCO. Sukces przyniósł też rok ubiegły, w którym flisackie spływy galarami uznane zostały za najlepszy turystyczny produkt Podkarpacia, a wygrać z Bieszczadami czy Łańcutem przecież nie tak łatwo. Ale Bractwo stawia sobie kolejne wyzwania.

– Naszym priorytetem jest by zawód flisaka wpisać na światową listę dziedzictwa UNESCO, jako zawód ginący – mówi cechmistrz Kamil Chmielowski. Popularność spływów galarami jest już tak szeroka, że zamiast taksówek i karet zamawiają je nowożeńcy. To powoduje, że każdej zimy – i tej też – flisacy zbijają kolejne płaskodenne pływadła. W tamtym roku zaczęli przewozić mieszkańców Stalowej Woli. W tym roku chcą to robić w nowych strojach, bo obecne – co tu mówić – tu i tam się poprzecierały, a przecież w garniturze flisak na tratwę nie wejdzie. I zdobycie pieniędzy na nowe stroje organizacyjne jest jednym z punktów programu działania nowej władzy Bractwa Św. Barbary. Wybrana została nowa Rada Bractwa, a cechmistrza Chmielowskiego w zarządzaniu nią wspierać będą cechmistrzowie wtórzy: Grzegorz Kumik i Mariusz Straub. Wszystkich flisaków w Bractwie jest 146. Zważywszy na populację Ulanowa to ponad 10 jej proc. W żadnym innym mieście nie ma takiego bractwa. Nie wykluczając wędkarzy.

Marcin Swobodny 

Kliknij aby dodać komentarz

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

W Nisku

Więcej w W Nisku

Andżelika Guściora w finale Festiwalu Zaczarowanej Piosenki

rni24.eu12 maja 2021

Voster ATS Team na Tour de Hongrie

rni24.eu11 maja 2021

Mistrzostwa Polski Pumptrack Podwolina

rni24.eu11 maja 2021

Uczeń RCEZ w finale Ogólnopolskiego Konkursu Logicznego

rni24.eu6 maja 2021

W niżańskim „Elektryku” odbyła się Olimpiada Innowacji Technicznych i Wynalazczości

rni24.eu4 maja 2021

Uroczystość przekazania obowiązków nowemu dyrektorowi NCK “Sokół”

rni24.eu4 maja 2021

Policjanci podsumowali majowy weekend

rni24.eu4 maja 2021

Podziękowanie dla krótkofalowców

rni24.eu29 kwietnia 2021

Mistrzostwa Polski Pumptrack i Puchar Polski BMX

rni24.eu29 kwietnia 2021