Na terenie kompleksu koszarowego w Nisku odbyły się dzisiaj uroczyste obchody Święta Wojsk Inżynieryjnych, połączone ze świętem 16. Tczewskiego Batalionu Saperów, wchodzącego w skład 21. Brygady Strzelców Podhalańskich. Z tej okazji otworzono bramy jednostki dla mieszkańców. Największą atrakcję stanowił pokaz sprzętu wojskowego i broni.
Podobnie jak w ubiegłych latach, podczas święta w jednostce, uczniowie klas mundurowych z Zespołu Szkół nr 1 im. gen. Władysława Sikorskiego ze Stalowej Woli złożyli uroczyste ślubowanie. Dzisiejsza uroczystość to również wielka atrakcja dla najmłodszych mieszkańców, którzy mogli z bliska zobaczyć sprzęt będący na wyposażeniu jednostek, dotknąć broni, usiąść za kierownicą wielkich, wojskowych pojazdów. Święto było również okazją do wręczenia odznak, listów gratulacyjnych, wyróżnień, nagród rzeczowych dla żołnierzy i cywilów, wśród których byli przedstawiciele samorządów ze Stalowej Woli i z Niska.
Żołnierze wojsk inżynieryjnych to specjaliści, którzy wyjątkowo często narażają swoje życie, choćby podczas rozbrajania min i bomb. Odpowiadają także za wiele działań poza frontem – pomagają w czasie powodzi, remontują drogi i mosty.
– „Żadna bitwa, a zawżdy wojna odbyć się bez saperów nie może, a gdy pokój nastanie oni ciągle w walce są.” W tych słowach wypowiedzianych przez Tadeusza Kościuszkę, zawiera się cała istota naszej saperskiej służby. Służby nie tylko w czasie wojny, ale wtedy, kiedy zamilkną już działa. Chwała saperom. Te słowa przypominają nam w kwietniu – w miesiącu wojsk inżynieryjnych o czynach polskich saperów, dokonanych zarówno podczas działań wojennych, jak w czasie pokojowej służby. Święto 16. Tczewskiego Batalionu Saperów połączone jest nierozerwalnie ze świętem wojsk inżynieryjnych tzw. Dniem Sapera, które obchodzone jest 16 kwietnia w rocznicę forsowania Odry i Nysy Łużyckiej – mówił podczas uroczystości podpułkownik Grzegorz Grobel, dowódca 16. Tczewskiego Batalionu Saperów w Nisku.
Jak zaznaczał służba sapera jest trudna i ryzykowna. Wojska inżynieryjne wykonują najbardziej złożone prace wymagające specjalistycznego przygotowania i zastosowania różnorodnego sprzętu.
– „Czasem niszczyć, często budować, zawsze służyć” to motto wojsk inżynieryjnych, które oddaje warunki naszej trudnej i odpowiedzialnej służby. To my żołnierze wojsk inżynieryjnych, saperzy niszczymy żelazną śmierć w postaci pozostałości II wojny światowej. Budujemy drogi i mosty, usuwamy zatory lodowe oraz uczestniczymy w akcjach przeciwdziałania klęskom żywiołowym, a także w likwidacji tych skutków. Wojska inżynieryjne podejmują działania wszędzie tam, gdzie jest zagrożenie życia ludzi – wyjaśniał ppłk Grzegorz Grobel.
Agata Piotrowska



Hrabi
27 kwietnia 2018 at 17:22
A gdzie reko? A gdzie odznaki? Dużo fotograf pominął.
łyk
30 kwietnia 2018 at 09:59
Oj biedne i śmieszne to nasze “wojsko”. Ubierają się na Święto w to co kto ma w domu. Żołdacy oczywiście w mundurki moro. W końcu to TYLKO święto wojskowe. A kadra ??? Oficerowie ubrani jak kto chce. Peleryny podhalańczyków i zimowe i letnie, bez względu na to jaki kto ma na sobie mundur; czy letni czy zimowy. A do zimowego munduru peleryna letnia lub na odwrót to już norma. Gdzie są regulaminy i rozkazy ??? Coraz gorzej to wygląda, a to jest tylko czas pokoju. Co będzie w stanie wojny ??? Żal patrzeć na takie widowisko…i strach i obawa kto nas obroni.
biba
30 kwietnia 2018 at 21:06
I jeszcze to śmieszne hasło w tytule…zawsze służyć! Ale “wojsko” pracuje do piątku do godz. 13.30 a potem już mają weekend. Co będzie jak wróg nas napadnie w sobotę z rana albo w niedzielę w południe ???