Temat budżetu obywatelskiego został poruszony podczas wczorajszej sesji rady miasta w Nisku. To dlatego, że wpłynęły wnioski o podjęcie działań zmierzających do powrotu budżetu obywatelskiego od 2019 r. Nie wszyscy jednak byli przychylni tej decyzji.
– Według komisji rewizyjnej, jeżeli ten budżet ma wrócić w kolejnych latach, to należy przeprowadzić korektę koncepcji planu czy regulaminu budżetu obywatelskiego, m.in. tak, ażeby unikać etapowości zadań. Dotyczy to głównie zadań na osiedlu Podwolina i na osiedlu Malce. Regulamin należy dostosować tak, aby zadania, które rzeczywiście cieszą się dużym poparciem stołecznym były realizowane w pierwszej kolejności, nawet kosztem zadań, które nie mają poparcia społecznego. Komisja uważa, że ten budżet powinien wrócić w kolejnych latach, już ze zmienionym regulaminem – mówił radny Zbigniew Kotuła, w trakcie przedstawiania sprawozdania Komisji Rewizyjnej z kontroli wykonania budżetu gminy za ubiegły rok.
Jednocześnie zaproponował, aby najpierw gmina przygotowała stosowny projekt, oszacowała rzeczywiste koszty, a następnie przystąpiła do realizacji zadań na tyle, na ile wystarczy środków, które zostaną przeznaczone do budżetu obywatelskiego.
Głos w tej sprawie zabrała radna Gabriela Karnat. – Ja jestem przeciwniczką budżetu obywatelskiego. Musimy najpierw zapewnić społeczeństwu podstawowe potrzeby takie jak m.in. naprawa dróg, wyasfaltowanie czy oświetlenie. Aktywizujemy społeczeństwo, robimy zebrania osiedlowe, wtedy ludzie zgaszają swoje potrzeby i my składamy projekty do budżetu gminy. Uważam, że jeżeli zapewnimy podstawowe potrzeby i będziemy mieć nadmiar pieniędzy, możemy się zastanawiać nad wprowadzeniem budżetu obywatelskiego – stwierdziła.
Swojego oburzenia nie kryła sołtys Woliny Elżbieta Tomczak.
– Nie kryje oburzenia na słowa radnej, że budżet obywatelski jest niepotrzebny. Od lat sektor pozarządowy i społeczeństwo walczyło o to, aby budżet był wpisany w możliwość zarządzania w społecznościach lokalnych. Budżet obywatelski jest po, to aby zaspokajać potrzebny społeczności. Natomiast jeżeli chodzi o etapowość, pod koniec czerwca i we wrześniu, pytałam na sesji kiedy będą jakiekolwiek działania jeżeli chodzi o realizację budżetu obywatelskiego, proszę nie mówić że nie zmieściliśmy się w czasie roku, nie zmieściliśmy się, bo nikt nie podejmował przez kilka miesięcy żadnych zadań – mówiła sołtys Woliny.
Jak zaznaczał radny Józef Graniczny, definicja budżetu obywatelskiego nie znajduje treści w ustawie o finansach publicznych z 2009 r. – To novum stworzone przez polityków w celu wyborczym. Uważam, że takie zadania jak budżet obywatelski przez mieszkańców, wspólnotę samorządową powinien zgłaszany być do budżetu ogólnego gminy – mówił radny.
Do tych kwestii odniósł się również radny Błażej Borowiec, który powiedział, że ordynacja wyborcza, wprowadza obowiązkowy budżet obywatelski.
– Przyjrzyjmy się regulaminowi, który jest w tej chwili. On nie odpowiada realiom. Trzeba dokonać zmiany. Burmistrz był przekonany, że musi funkcjonować budżet obywatelski, wpisał go do swojego programu wyborczego, podjęliśmy uchwałę i myślę, że trzeba to kontynuować. To uruchamia potencjał obywatelski i buduje społeczeństwo – apelował.
Wiceburmistrz Teresa Sułkowska, stwierdziła, że aby ogłosić przetarg i jednocześnie wykonać dane zadanie w tym samym roku, należy opracować regulamin tak, aby kosztorys, który składa wnioskodawca był rzetelny oraz aby była przygotowana pełna dokumentacja.
– Jeżeli musimy dopiero opracować pełen projekt ze zgłoszeniem i z rzeczywistymi kosztami, to w ciągu jednego roku nie ma możliwości, ażeby wykonać w całości zadanie. Jeżeli będziemy dopracowywać regulamin, to dopracujemy go tak, aby rzeczywiście wnioskodawca złożył pełną dokumentację z rzetelnymi kosztami – mówiła Teresa Sułkowska.
Nad głosowaniem wniosku w sprawie podjęcia działań zmierzających do powrotu budżetu obywatelskiego od 2019 r. głosowało 15 osób, 1 osoba była przeciw, 1 wstrzymała się od głosu.
Agata Piotrowska




Facebook
RSS