Błażej Borowiec 19 września został odwołany ze stanowiska Podkarpackiego Wojewódzkiego Inspektora Ochrony Roślin i Nasiennictwa. Taką decyzję podjęła Ewa Leniart, Wojewoda Podkarpacki.
Błażej Borowiec jest radnym Rady Miejskiej w Nisku. Dlatego też zgodnie z ustawą o samorządzie gminnym wojewoda ma obowiązek zapytać radnych o ich opinię na temat rozwiązania stosunku pracy z samorządowcem.
Podczas jednej z ostatnich sesji Rady Miejskiej rajcy zapoznali się 3 dokumentami: pismem od wojewody w tej sprawie, uzasadnieniem radnego Borowca oraz opiniami, które powstały na
wspólnym posiedzeniu Komisji Rady. Ostatecznie radni jednomyślnie zdecydowali, że ich kolega nie powinien zostać zwolniony.
Wojewoda jednak podjęła decyzję o zwolnieniu inspektora.
Małgorzata Petecka




XXL
20 września 2016 at 19:40
Czy radny Borowiec bardziej zasługiwał na zwolnienie niż inne kwiaty w bukiecie starosty? Trudno powiedzieć, ale jeżeli PiS to dobra zmiana (osobiście uważam, że tak) to jest wiele asów w niżańskim powiecie, którzy powinni iść do lamusa (z szefem na czele). Myślę, że przyjdzie właściwa refleksja w partii i podobnie jak w spółkach skarbu państwa, ktoś powie “sprawdzam”. A jest i kogo i co (awanse, konkursy, dysponowanie majątkiem publicznym, oświata, inwestycje, które rozgrzebano i stoją – patrz Ulanów, Rudnik itp.)- o szpitalu nie warto już chyba mówić. Myślę, iż nie są to w większości zamierzone działania. To po prostu kompromitująca niekompetencja i dziecięca bezradność. A przecież mamy w PiS-ie i otoczeniu mądrych, doświadczonych (mimo młodego wieku) bez nałogów ludzi. Tylko zaklęty krąg leśnych dziadków i krasnoludków polityki zwyczajnie boi się lepszych od siebie. Toć to przecież generalicja Pani Carycy S…