Na przestrzeni ponad dwudziestu lat nie raz zmieniała ekipa rządząca w Nisku. Zmieniało się również Nisko raz na lepsze, raz na gorsze. Mimo zmian ekip u władzy z których każda miała świadomość co trapi Nisko najbardziej dwóch spraw nie udało się załatwić i nic nie wskazuje na to, że i za następne lata i kadencje władzy te problemy zostaną rozwiązane. Jesteśmy ciekawi czy Czytelnicy już odgadli o jakie problemy chodzi?
Drugi problem to woda do celów spożywczych. Te nieustanne awarie i okresy niezdatności wody do picia to urągowisko. Trudno zrozumieć, jak władze miasta na to pozwalają, a mieszkańcy wytrzymują. I w tym przypadku widać brak odważnych, dalekosiężnych decyzji. Te decyzje powinny być na dwóch poziomach – technicznym i personalnym. Technicznie chodzi o to, żeby ktoś w końcu ostatecznie powiedział co lepsze dla Niska. Czy systematyczne dokładanie do wadliwych rozwiązań technicznych i zrezygnowanie z tego na rzecz podłączenia do sieci wodociągowej do Stalowej Woli. A może potrzeba zdecydowanego postanowienia, że modernizujemy niżańską sieć generalnie i rezygnujemy co jakiś czas z łatania dziur. Drugi problem jest natury personalnej. Przyjmijmy, że z technicznym funkcjonowaniem urządzeń jest dobrze, ale zawodzi tzw. czynnik ludzki, czyli niewłaściwa obsługa i nadzór. W takim razie dlaczego ludzie za to odpowiedzialni nadal pracują w niżańskim MZK? Sprawa przecież jest prosta. Jeżeli pan burmistrz nie wyciąga konsekwencji personalnych wobec prezesa MZK, to sam bierze na siebie odpowiedzialność za to, że mieszkańcy co jakiś czas są narażani na brak wody zdatnej do picia i straszeni konsekwencjami tego. Więc o co tu chodzi? Czy w tych sprawach nie ma świadomości skali tych problemów w co wątpimy, czy też brak odwagi do radykalnego załatwienia tych spraw? Nadchodzące wybory, to dobry czas, żeby te sprawy stały się tematem poważnej dyskusji i decyzji. Będziemy o tym przypominać.



ewa
26 września 2017 at 17:19
Tylko obecnie rządzący mieli dostęp do kasiory unijnej.Poprzednicy niestety nie, a szkoda.
Rozczarowana
29 października 2017 at 09:12
Problem z wodą pojawia się również w Zarzeczu. Tutaj to dopiero się robi co się chce.w ciągu ostatnich dwóch mc woda chlorowana była dwa razy. Pytanie: dlaczego? Jaki był powód? Dlaczego MZK nie zgłosiło tego w sanepidzie? Brak powiadomień o chlorowaniu, brak informowania o tym fakcie mieszkańców i sanepidu, Pytanie: dlaczego? A na koniec dlaczego tak rzadko sanepid bada w Zarzeczu wodę, jej zdatnosc do spożycia? Ostatni raz w sierpniu. Brawo za artykuł. Proszę nie odpuszczać, to musi się skończyć.