W Nisku

Niezwykła podróż bohatera na pomnik

Niezwykła podróż bohatera na pomnik

Był jednym z tych, o którym historia wypowiada się dużymi zgłoskami w rozdziale poświęconym Obronie Lwowa. Wykształcony inżynier i wielki patriota. Najpierw z II Brygadą Legionów szedł przez Karpaty bić się z Rosjanami. Potem z zaciągami austriackimi szczęśliwie bił się na kolejnych frontach. Aż przyszedł bunt Ukraińców i trzeba było bronić przed nimi Lwowa. Udało się to przy wielkiej zasłudze ppor. Jana A. Olechowskiego, urodzonego niżanina. Jak to się stało, że rodzinne miasto o nim zapomniało na dziewięć dekad?

Na skwerze przy niżańskim Pl. Wolności stoi Pomnik Orląt Lwowskich. Stanął w 1928 r., w dziesiątą rocznicę obrony Miasta Zawsze Wiernego. Pamiętnej jesieni 1918 r. na ratunek Lwowowi ruszyło wielu młodych mieszkańców Niska. Większość tam została, by po Obronie Lwowa, bronić granic młodej Rzeczpospolitej przed nawałnicą bolszewicką. Dwóch z nich – tak przynajmniej wtedy sądzono – nie wróciło z potyczki z Ukraińcami i bolszewikami. Obaj byli absolwentami niżańskiego gimnazjum. Stefan Kościółek poległ broniąc Lwowa; Marian Zaremba zginął na wojnie polsko-bolszewickiej. Obaj zostali upamiętnieni na strzelistym kamiennym graniastosłupie, na którego szczycie przysiadł koronowany orzeł.

Pod Pomnikiem Orląt za drugiej RP odbywały się najważniejsze w Nisku uroczystości. W 1939 r., przyszli Niemcy i orła zabrali, ale cokół zostawili. Tym skutecznie zajęła się powojenna komuna. Pomnik Orląt zniknął, a niedaleko stanął inny, zgodny z linią ówczesnej polityki. Ci, którzy z rozbiórką się nie godzili, palili świeczki na skwerze pozostałym po pomniku. I tak było aż do III RP. 15 sierpnia 1990 r. pomnik wrócił na swoje miejsce. Oczywiście kopia. Znów na kamieniu zawisła spiżowa tablica z nazwiskami Kościółka i Zaremby. Dlaczego tylko te dwa nazwiska? Trzeba było prawie aż trzech dekad, żeby dołączył do nich ppor. Olechowski.

Był postacią niezwykłą. Urodzony w Nisku w 1890 r., po skończeniu gimnazjum wybrał studia na Wydziale Inżynieryjnym Politechniki Lwowskiej. W trakcie studiów związał się z polskim ruchem niepodległościowym i gdy nastała I wojna, był już wykształconym bojowcem. Zgłosił się do Legionów. Bił się na południowo-wschodnich rubieżach późniejszej Rzeczpospolitej. Po kryzysie przysięgowym został wcielony do armii austriackiej. Opuścił jej szeregi w stopniu oficera i od razu frontowym doświadczeniem wsparł zbrojne ramię rodzącej się Rzeczpospolitej. Nastała rewolta Ukraińców we Lwowie i Olechowski stanął jako jeden z pierwszych w obronie polskości miasta nad Pełtwią. Został dowódcą obrony pierwszego odcinka, ale zrazu został też naczelnym pirotechnikiem. O wyczynach minerskich ppor. Olechowskiego jeszcze do tej pory krążą legendy. Stworzył wojenną fabrykę granatów, ale jego żywiołem były minerskie wypady. Jeden ze słynniejszych to wysadzenie fortu Ferdynanda, w który koszary zorganizowali Ukraińcy i skutecznie tych koszar bronili. Żołnierze Olechowskiego zrobili podkop i wysadzili centralną część fortu. Ukraińcom pozostała ucieczka. Jednemu ze słynniejszych obrońców Lwowa nie dane było długo cieszyć frontową sławą. Wiosną roku 1919 został ranny. Zmarł w Szpitalu Wojsk Polskich na Technice 9 kwietnia 1919 r.

Na szczycie Cmentarza Obrońców Lwowa stoli kaplica w kształcie rotundy, od której schody prowadzą w dół do katakumb. W ich ośmiu kryptach spoczywają szczątki 72 bohaterów. Wybierani byli przez specjalną komisję. W pierwszej spoczywa m.in. Antoś Petrykiewicz, trzynastoletni uczeń lwowskiego gimnazjum. W kolejnej rok starszy Jurek Bitschan, którego Anna Fischerówna uwieczniła słynnym wierszem „Mamo najdroższa bądź zdrowa, do braci idę w bój…”. Jan Olechowski spoczywa w krypcie nr 6, po prawej stronie, głównie wśród bohaterskiej braci akademickiej. Warto o tym pamiętać, gdy ktoś wybierze się do Lwowa. Mało polskich miast z obecnych granic RP może się poszczycić rodakiem pochowanym wśród najodważniejszych z odważnych. Nisko takiego zaszczytu dostąpiło. Od wtorku nazwisko Olechowskiego jest wreszcie na Pomniku Orląt Lwowskich. Stało się to w setną rocznicę śmierci Naczelnego Pirotechnika Obrony Lwowa.

olech 5 (Kopiowanie)

olech 4 (Kopiowanie)

olech 3 (Kopiowanie)

olech 2 (Kopiowanie)

olech 1 (Kopiowanie)

Marcin Swobodny 

Kliknij aby dodać komentarz

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

W Nisku

Więcej w W Nisku

policja4

Mężczyzna który zaginął w zeszły piątek nie żyje

rni24.eu24 kwietnia 2019
policja_rni

Czterech kierowców straciło prawa jazdy

rni24.eu24 kwietnia 2019
24132

W maju ruszają z obwodnicą

rni24.eu23 kwietnia 2019
policja11

Dwaj pijani kierowcy wymieniali się pojazdem

rni24.eu23 kwietnia 2019
DSC_0407

Umowy na realizację działań w ramach FIO-Podkarpackie Inicjatywy Lokalne podpisane

rni24.eu23 kwietnia 2019
droga-1000x480

Utrudnienia na drodze powiatowej Zdziary-Banachy, na odcinku Kurzyna Mała – Kurzyna Średnia

rni24.eu23 kwietnia 2019
57605203_2104818589646194_2594011937268301824_n

Paweł Franczak z Voster ATS Team triumfuje w wyścigu Belgrad-Banjaluka

rni24.eu23 kwietnia 2019
dziecko

„Śmigus-dyngus” – większe szanse na zamążpójście

rni24.eu22 kwietnia 2019
NCK-Sokół-1000x600

Oddaj głos na NCK “Sokół”

rni24.eu18 kwietnia 2019

Kontakt

Redakcja
tel.
881 252 577
e-mail: redakcja@stw24.pl

Reklama
tel. 570 224 700
e-mail: biuro@stw24.pl

Szybki kontakt
tel. 570 224 700
e-mail: kontakt@stw24.pl

Copyright © RNI24.pl