W Nisku

30 lat temu upadł komunizm w Polsce

30 lat temu upadł komunizm w Polsce

Dzisiaj chyba jedna z najważniejszych rocznic współczesnej Polski – 4 czerwca 1989, czyli dokładnie 30 lat temu odbyły się pierwsze wolne wybory. Całkowicie wolne do Senatu i częściowo wolne do Sejmu. Było to wielkie zwycięstwo Polaków. Wielkie zwycięstwo wolności. “Solidarność” zdobyła 99 ze 100 mandatów senatorskich oraz wszystkie 161 poselskich przeznaczonych dla kandydatów bezpartyjnych. 62 % frekwencja. Co dzisiaj zostało nam z tego zwycięstwa?

45 % sukces frekwencyjny

Nie tak dawno, bo zaledwie 9 dni temu odbywały się wybory. Do Europarlamentu. Przez niektórych bagatelizowane jako wybory drugiej kategorii, ale niesłusznie. Członkami Unii Europejskiej jesteśmy z własnego wyboru. Referendum przeprowadzone w dniach 7-8 czerwca 2003 przyciągnęło do urn aż 58,86 % Polaków z czynnym prawem wyborczym. 77,45 % z nich głosowało za przystąpieniem do UE, a to oznacza, że w głosowaniu nasze członkowstwo uzyskało większe poparcie ogółu społeczeństwa niż jakakolwiek formacja partyjna III RP. Zatem wybory europejskie są ważne czy nie?

Bardzo dobrze pamiętam moment ogłoszenia wyników, gdy w ogólnopolskim radiu spiker przerwał piosenkę, by triumfalnie ogłosić, że jesteśmy w Unii, że udało się przekroczyć magiczny pułap frekwencji 50 %. A potem z głośników poleciał “Hero” zespołu Nickelback. I jeszcze szybkie “Ufff” spikera. I gdzie te niemal 60 % wyborców? Gdzie byli 26 maja?

Słówko “aż” przy frekwencji świadczy niestety o polskim podejściu. W krajach Europy Zachodniej frekwencja wyborcza sięga 80-90%, a 70 % to już wstyd. Dla Polaków zdaje się nieosiągalne marzenie. Dla porównania w referendach przeprowadzanych w wielu krajach byłego bloku wschodniego, które również przystąpiły do UE 1 maja 2004 r., frekwencja była wyższa: Łotwa – 72,5 %, Estonia – 64 %, Litwa – 63,3 %, Słowenia 60,3 %. Z kolei na Malcie frekwencja wyniosła 90,9%! A myśmy cieszyli się z tych naszych niemal 59 %. Tak dużo ludzi szło do wyborów tylko trzy razy w wolnej Polsce – gdy wybierano prezydenta w 1990, 1995 i 2000 roku.

Bo nie ma na kogo głosować

I mieliśmy wybory do Europarlamentu. Euforia, bo historycznie wysoka frekwencja 45,68 %! Szał. Dwa razy większa niż dotychczas, ale z czego tu się cieszyć? Nadal połowa Polaków nie raczy podjąć odpowiedzialnej decyzji godnej wolnego człowieka i wybrać ludzi, którzy będą tworzyć naszą rzeczywistość. 7,8 % rekordowa frekwencja była na referendum w 2015 roku. Referendum, które kosztowało 71,5 mln zł nas wszystkich. Ale takie zachowanie to w Polsce norma – “bo nie ma na kogo głosować”. Nikt tu nie wybiera kandydata na małżonka, choć niektórzy zdaje się dobierają się w pary znacznie bardziej przypadkowo niż chcieliby zakreślić krzyżyk przy wybranym nazwisku kandydata w wyborach do parlamentu, samorządu czy na prezydenta. Zresztą, gdy rozmowę chce się kontynuować, okazuje się, że wyborca nawet nie wie, kto kandyduje. Ale wie, że nie ma na kogo i już!

Nikt nie powiedział, że będzie łatwo!

Wolność nie jest prosta. Piszę to z perspektywy osoby, która w wolnej Polsce się nie urodziła, ale wychowała i wykształciła, i tylko wolną Polskę pamięta. Pisze to jako ktoś, kto wziął udział w każdych wyborach. W jednych z większym przekonaniem, w innych mniej za wybranym kandydatem. Ale zawsze głosowałam na najlepszych według mnie, nie na żadne “mniejsze zło”. Przecież na tym to polega. Wolność. Demokracja. Na wyborach.

A któż z nas nie doświadczył gorzkiego smaku wolności? Gdy dorastając odcinaliśmy pępowinę i opuszczaliśmy rodzinne gniazdo? Trzeba było się usamodzielnić, znaleźć pracę, pamiętać o zakupach, rachunkach (i jeszcze na to zarobić). I mama pokoju nie posprząta już, tata nie da na kino. Ale przychodzi w życiu taki moment, że człowiek chce już sam decydować o sobie, nie chce się spowiadać, kiedy wróci, mieć własne pieniądze i z nikim się nie rozliczać. To jest naturalne – to nasze dążenie do wolności. A dojrzałość obywatelska to inna bajka. Chcemy żeby wszystko wokół funkcjonowało, jak należy, ale na wybory nie pójdziemy. A kto potem nam tworzy to całe “wokół”?

Przypomina mi się teraz piękna metaforyczna scena z “Hiszpanki” Łukasza Barczyka. Podczas spektaklu w Teatrze Polskim aktor jest prowadzony niczym marionetka sznureczkami spoza sceny. Chce iść w jedną stronę, a sznurki ciągną go w drugą. W końcu podejmuje walkę o wolność wyboru. Publiczność go oklaskuje. Więzy opadają wraz z marionetkowym krzyżakiem, a właściwie krzyżem. Wyzwolona marionetka bierze krzyż na swoje ramiona i idzie. Ale idzie tam, gdzie chce. To dosyć dobitny obraz definicji wolności.

Jan Paweł II drogowskazem, który ignorujemy

Większa frekwencja jest na niedzielnej mszy, gdzie oczywiście każdy “kocha i szanuje naszego papieża Jana Pawła II”. Hola! A kto z deklarujących tę miłość zna nauki papieża o wolności i odpowiedzialności za swój kraj? Kto pamięta słowa papieża: “Wolność nie jest dana raz na zawsze. Trzeba ją stale zdobywać na nowo”? A może inne: “Nie ma wolności bez solidarności! (…) nie ma solidarności bez miłości (…) nie ma przyszłości człowieka i narodu”? Solidarnie nie głosujemy?

A może z okazji innej rocznicy – 40-lecia pierwszej pielgrzymki Jana Pawła II do Polski – inny cytat, który w 1979 roku wybrzmiał na krakowskich Błoniach?

“(…) proszę was, abyście całe to duchowe dziedzictwo, któremu na imię Polska, raz jeszcze przyjęli z wiarą, nadzieją i miłością (…)

– abyście nigdy nie zwątpili i nie znużyli się, i nie zniechęcili,

– abyście nie podcinali sami tych korzeni, z których wyrastamy (…)

– abyście mieli ufność nawet wbrew każdej waszej słabości (…)”.

Niegłosujący “patrioci”

Od 6 lat obchodzimy Dzień Wolności i Praw Obywatelskich uchwalone przez Sejm 24 maja 2013 roku właśnie z okazji rocznicy tych pierwszych wyborów nowej Polski. Może warto dziś z tej okazji, tej ważnej rocznicy zastanowić się nieco nad swoimi obowiązkami względem innych. Nie tylko naszych dzieci i wnuków, ale także tych, co o naszą wolność walczyli. Przyjdzie 1 marca, 1 sierpnia, 1 września, 11 listopada itd. to patrioci będą na każdym roku – z symbolem Polski Walczącej wymalowanym na czole, orłem na plecaku i Biało-Czerwoną na kolczykach. Bo tak bardzo szanujemy pamięć o poległych w imię wolności naszego kraju, że się poprzebieramy, weźmiemy udział w rajdzie, marszu, pojedziemy do Warszawy, wywiesimy flagę… A oni nie tylko o te marsze walczyli, o te flagi, ale o to, żebyśmy mogli decydować sami za siebie. Uszanujmy to i zacznijmy wreszcie brać udział w wyborach. To jest prawdziwy patriotyzm!

Agata Linek

Zobacz Komentarze (1)

1 Komentarz

  1. Kultura

    5 czerwca 2019 at 07:56

    Pani Agato z wyrazami szacunku ale ten artykuł może umoralniać ale chyba dzieci w podstawówce. Przeżyłem lata 80 (kto żył w tamtych latach i wcześniej wie jak było), świadomie przeżyłem lata 90 czyli szkoła – zdobywanie zawodu, wkraczanie w dorosłość i przygladanie się jak marnotrawiony i rozkradany jest majątek państwa (trwa to do dzisiaj niestety) ale chyba na tym polega ta wolność o której pani pisze… Pani pisze o frekwencji wyborów na zachodzie i porównuje je Pani z naszymi wyborami… No cóż, aby porównać frekwencję porównajmy standardy życia zwykłego człowieka, takiego który wstaje rano idzie do zakładu pracy należycie wykonuje swe obowiązki w którymś z krajów europejskich i naszego pięknego wolnego od 30 lat kraju…. Jaka jest miesięczna pensja? Przy wykonaniu np. tych samych obowiązków, a już parokrotnie przekonaliśmy się że Polacy to fachowcy! Czy taki utyrany niejednokrotnie ponizany człowiek obywatel Polski wolnej od 30 lat wyrwanej ze szponow komunizmu który widzi walkę o koryto (czyt. sejm, senat, europarlament itp.) o to aby być przy władzy bo to ona daje pieniądze, widzi ich brak fachowosci… Czy taki wspomniany mieszkaniec państwa polskiego wolnego od 30 lat gdzie było tak wiele obiecane ma ochotę iść na wybory? Przecież te wszystkie wybory (no chyba oprócz wyborów wspomnianych z 4 czrwca 1989) nic nie wnoszą dobrego w naszym kraju. Społeczeństwo jest okłamywane przez wszystkie opcje polityczne. Co gorsze jest manipulowane i co najgorsze jednym a chyba niestety większości jest z tym dobrze żyć…
    Ja chodzę na wybory ale nie głosuję na tzw. zasiedzeńcow którzy to właśnie 30 lat temu dumnie wkraczali w wolną Polskę a teraz też dumnie kroczą w upodlenie kraju i osmieszaniu na arenę świata.. Czy o taką Polskę chodziło 30 lat temu? Gdzie właściwie już nie ma nic polskiego jeśli chodzi o fabryki, przedsiębiorstwa. Jeśli takowe są to pewnie jest ich stan na tzw. wykończeniu… Śmiem twierdzić że frekwencji już nie będzie lepszej na żadnych wyborach z wielu powodów. Ja się zastanawiam nad jesienią gdyż żadna partia nic sensownego nie przedstawia aby się mi lepiej i dostaniej żyło. No ale są grupy ludzi którzy są zadowoleni z różnych dodatkow(czyt. datków państwowych) i pewnie około września będą fundusze na psa… na psy takie też zwykłe kundelki.

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

W Nisku

Więcej w W Nisku

Opera Zdjęcie_2019-08-21_150929_nisko.pl

Niżańskie Mażoretki na Węgrzech

rni24.eu21 sierpnia 2019
DSC00936

XXI Dożynki Powiatu Niżańskiego

rni24.eu21 sierpnia 2019
policja_rni

Pijana matka opiekowała się dziećmi

rni24.eu21 sierpnia 2019
policja1

17-latka wjechała motocyklem w drzewo

rni24.eu20 sierpnia 2019
303-193228

Narkotyki schował pod bielizną

rni24.eu20 sierpnia 2019
DSC_1161

Turniej Piłki Nożnej Chłopców w Krzeszowie

rni24.eu20 sierpnia 2019
DSC_0043

Żagle na placu zabaw w Rudniku nad Sanem

rni24.eu19 sierpnia 2019
robert_bednarz

Starosta czy wiceminister?

rni24.eu16 sierpnia 2019
marcel_1000x600

Szukasz pracy ? Zapoznaj się z ofertą MARCEL sp. z o.o. sp. k.

rni24.eu16 sierpnia 2019

Kontakt

Redakcja
tel.
881 252 577
e-mail: redakcja@stw24.pl

Reklama
tel. 570 224 700
e-mail: biuro@stw24.pl

Szybki kontakt
tel. 570 224 700
e-mail: kontakt@stw24.pl

Copyright © RNI24.pl